sks przyjdzie kiedy sił zabraknie ,
a narazie dbaj o roślinki ładnie
szalej kochana szalej i pisz nam wierszyki dalej
czas ucieka ,życie się toczy
trzeba z przyjemności czerpać jak najwięcej mocy
wiec rób to co lubisz, silnik napędzaj
a my razem z Tobą będziemy się wkręcać
Gosiek, słońce podrasowało kolory. W cieniu trudno zrobić zdjęcia. Za główną plamę barwną robi teraz modrzew w odmianie Kórnik i cyprysik Filifera Aurea. Ładnie świecą w słońcu. Hortensja dębolistna też jeszcze trzyma liście. Oby przezimowała. Sadziłam ją całkiem wbrew swoim poglądom na dobór roślin w ogrodzie.
Rysko, do zbilansowania potrzebuję jeszcze jednego kwartału. Wklejając zdjęcie smagliczki myślałam o Tobie.
Adko, witam i zapraszam częściej. Teraz będą tylko powtórki z wiosny i lata, bo ogródek mam zamknięty i nie zaglądam do niego przez 4 miesiące. No zostało już tylko 3, bo listopad mamy już prawie na finiszu.
Kolejny sezon zaczynam 1 marca z realnymi wizytami w ogrodzie. Ale ogrodnik przecież nie próżnuje. Zawsze ma coś do roboty, okołoogrodowego: segregacja nasion, przygotowania ziemi do wysiewu, nabycie nawozów, i mase innych rzeczy. O domowych kwiatkach nawet nie wspominam, bo prawie ich nie mam.
Basiu dobrze,że mnie poprawiłaś to chrobotek sgtrzępiasty -porost.
Teraz w lesie czas mchów, porostów i malutkich grzybków - grzybóweczek.
Pięknie jest, warto sie wybrać na spacer, nawet i bez kosza.
Ależ piękny Chrobotek strzępiasty!
Po raz pierwszy spotkałam ten porost na korze drzewa w ogrodzie kuzynki. Byłam zachwycona jego formą i barwą! Podobno jest dość pospolity choć pod ochroną. Ale to maleństwo trudno dostrzec, chyba że rośnie koloniami.
Dzisiaj zabrałam się za kompostownik, a właściwie za jego zawartość. Dawno nie przerzucana przerosła korzeniami sąsiedzkiego orzecha włoskiego. Istna makabra! Chyba jeszcze ze dwa dni na opróżnienie poświęcić muszę.
Zaczyna kwitnąć ciemiernik biały. Duzo pączkow z ziemi wylazi. Fotki słabe, bo dostęp do roślinki utrudniony.
Anglik czy Rosjanin?
Jeśli chodzi o drapanie, to przede wszystkim drapak i jak tylko widzicie, że drapie w niepożądanych miejscach, to upominacie ( ja mówię zdecydowane nie i palcem "Nu, nu") i pokazujecie, gdzie ma drapak i jak może sobie go podrapać.
Z kuwetą może być tak, że kot może nie lubić danego żwirku i trzeba szukać takiego, który mu podpasuje. Najlepiej, żeby na dzień dobry miał taki jak w domu rodzinnym. Pytanie też, jaką macie kuwetę: otwartą czy zamkniętą (tej drugiej może się na razie bać).
Ogólnie to malutkie dziecko i potrzebuje dużo miłości,cierpliwości i uwagi. Jednak jeśli nie chcecie w przyszłości z nim spać w łóżku, radzę go teraz tego nie uczyć
Koty to zdolniachy, wszystkiego Was szybko nauczy!!!
Piszę to ja: matka dwóch Dziewczyn ze Schroniska Loli i Lilki