Róże u Was kwitną na całego a u mnie takie trochę bidoty jeszcze. Tegoroczne zakupy powolutku zbierają się do kupy, nawet jedna z Lemon Rokoko, którą już spisałam na straty zaczęła puszczać liście.
Dzielnie niedolę przeżył Ventilo i ma sporo pączków jak na krzaczek po takich przejściach:
Z trzech krzaczków Heidi Klum zbiorą się może ze trzy, cztery kwiatki. Mam nadzieję, że w tę sobotę zobaczę na żywo rozwinięty kwiatek:
Przesadzone Lavender Ice mają się całkiem nieźle, oprócz jednej, która zdecydowanie odchorowuje przeprowadzkę: