haha skąd ja to znam
no ja to w całkiem innym wydaniu podglądałam,
bo w wakacje chodziłyśmy na spacer prawie co wieczór i ot tak oglądałyśmy ogrody innych,wreszcie sąsiad mnie się zapytał po co tak chodzę po alejkach jak mam swój ogród,a ja na to by odetchnąć świeżym powietrzem
Ewunia mówisz? Też mi się wydaje, że będzie ok. A jak się odrościki ukorzenią, to mogłabyś przygarnąć takiego. Fajna alternatywa dla klona. Równie uroczy, świeci, a jednak mniej chimeryczny, bardziej mrozoodporny, no i masz jak w banku, że wisterioza go nie złapie . I rośnie szybko. Sadzony w zeszłym roku w listopadzie jako malutka sadzonka. Poszukam zaraz zdjęcie.
O, znalazłam. Patrz jaki był malutki