Zielony Chram
06:15, 01 kwi 2024
Wiosna przechodziła tego dnia załamanie nerwowe i kryzys osobowości, a to sypnęła ochoczo gradem (akurat leciałam z rozsadami do tunelu i nałapałam lodowych kulek do połowy paletki
):
Żeby za chwilkę przymilać się promyczkami słonka:

To znowu szlochać rzęsistym deszczem, chociaż kwiatuszkom nie robiło to różnicy:

Żeby za chwilkę przymilać się promyczkami słonka:

To znowu szlochać rzęsistym deszczem, chociaż kwiatuszkom nie robiło to różnicy:

