Dorotko, dekoracje jak zwykle bardzo gustowne. Magnolia mega piękna. U mnie też narcyzy nie chcą rosnąć. Tulipanów z roku na rok coraz mniej. Placyk zawsze się przyda, będzie gdzie kawusie wypić i przybrązowić ciałko.
Pozdrawiam świątecznie
Magnolia rośnie w pełnym słońcu od rana do wieczora. Potrafi urosnąć na prawdę wielka. U moich rodziców to duże drzewo. Moja jest ukorzeniona przez tatę z tej wielkiej i ma około 2 m wysokości. W tej chwili moja wygląda bardzo delikatnie, ale u rodziców podcinają jej dolne gałęzie.
Mam takie zdjęcie z przed kilku dni.
Ok, magnolia zbyt niepewna.
Czy mogłabyś pokazać jak idzie ta ścieżka prowadząca na trawnik przed rabatą? Czy ty robiąc zdjęcie tej rabacie stałaś na ścieżce? Bo tak patrząc z tego miejsca, gdzie jest robione to ostatnie zdjęcie, to grujecznik jest po prawej, klon po lewej, a pośrodku dziura. Brakuje tam czegoś wyższego, solitera.
Hey Ewa..dawno nie byłam,ale ogród jak z katalogu...wypracowany i piękny
Sasanki i różnokolorowe hiacynty, magnolia...no wiesz po prostu raj
Jak sobie pomyślę o Twoich różach to będzie mega pokaz
U mnie na przedwiośniu busz nieogarnięty, ale nie poddaję się
Pozdrawiam przedświątecznie
Śliczny ten wilczomlecz .
Przypomniała mi się nazwa magnoli podobnej do Iolante ale podobno trochę później kwitnącej - dzięki temu jej kwiaty może tak często nie marzną - Atlas. Jak Cię kiedyś zacznie kusić to ją sobie wygooglasz.
Jolanko wyczytałam, że magnolia słabo Ci rośnie. Moja ruszyła jak jej dookoła poukładałam skórki po bananach pod ściółką z kory.
Bogdziu pąki są całe - oby już przymrozki odpuściły i zrobiło się cieplej , jak rozwinie pąki to obfocę i będę wołała na oglądanie.
Magnolia to Felix Jury - jak z odpornością będzie to się dopiero okaże ale nie mogłam się powstrzymać - no i jeszcze zobaczymy czy to ta odmiana, pomyłki już różne były.
Wycinanie kostki odpada, bo to parking użytkowy. Zawracamy na nim, cofamy i jest super wygodnie wysiadać, coś rozpakować, zrzucić drewno no i gościom zapewnić miejsce na posesji.
Myślę by dać magnolię w miejsce klina, czyli na wypustek wcinający się w trawnik. Byłoby go tam dobrze widać z każdej strony.
Nie wiem tylko gdzie dać klona. Typuje miejsce likwidowanej piaskownicy, tylko to już niedaleko płączącego graba. Boję się że będzie za ciasno.
Ciekawy pomysł z posiadaniem własnej kępy pokrzywy
Tylko ja bym musiala mieć tego chyba cale poletko na mój ogród
Wysiałaś fasolnik , czytam właśnie. Ja kupiłam w tym roku nasionka i też chcę siać, ale myślałam że od razu do gruntu. A Ty widzę już w domku go posiałaś? Tak trzeba?
Może i ja tak spróbuję
Trzeba go pikować?