ja jajeczek nie widziałam, jakoś...
ta hutujnia śliczna, moje zagubiły się, chyba padły....więc nie u wszytskich ona jednak inwazyjna, jak czytałam w niektórych watkach.
Rubensy mnie szokują, u mnie nic.
nabazgrałam takie ale sądzę, że to u mnie ostatecznie wyjdzie podczas prac, bo rabata jest nierówna
Piaskownica by się z nią łączyła oddzielona bukszpanem
Harmonię od strony domu wprowadzą 3 różne wisterie, które w tej chwili rozciągam nad tarasem ( po sznurkach-do czasu aż się dobrze przyczepią do drabinek na dachu)
Na sznurku rozpięta była tez wisteria pod balkonem, teraz radzi sobie świetnie ale tuż pod balustradą cztery główne odnogi są radykalnie cięte, żeby nie robić drabiny złodziejowi, kotek wejdzie spokojnie, pod ciężarem człowieka się zawali, jest to też ochrona przed pognieceniem rynny
Floks ma ładny kolor, ja lubię taki a ciemnej fasolki chyba nie widziałam, wygląda smakowicie, az chęci nabrałam kupić i zrobić
Podoba mi się stwierdzenie, że jesteś księżniczką we własnym ogrodzie
a słonecznik łupię namiętnie i tyję od niego ale cóż, uwielbiam
Tył domu na razie wygląda bardzo pstrokato ale za rok- dwa to odczucie się zmieni bo iglaki, które mają całość stonować są jeszcze bardzo małe ( na fotce tylko dwa ( mowa o tych małych ) ale jest tam ich kilka. Rosną coraz szybciej
Moje dzisiejsze wykopalisko z "warzywniaka", zaraz muszę wsadzić do donicy i chyba mi wybaczy to niecne potraktowanie
Jolu, bo u nas nadal letnio wczoraj taka ciepła noc i dziś poranek, że szok, az życ się chce, bo to już jutro przecież październik.
A trawa, to nie pampasowa, choc powiem, że mnie tez się ciut z nią kojarzy, a trzcinnik pośredni- inni zwą krótkowłosy, super trawa, wiosną dzielę.
Anabelkę podcięłam dość wysoko z uwagi na nietypowy termin cięcia, dopiero wiosną ją skrócę. Donica z pamasową idealnie zmieśiła mi się między 2 krzaki i wygląda jak by tam była od zawsze
Marta na tą rabatę mówimy "nerka" to był jej pierwszy kształt, jak sąsiad wybudował domy na sprzedaż, dołożyliśmy kawałek i posadziłam tam jodłę aby zrobiła w przyszłości przesłonę. To raczej za duży iglak więc sądzę, że kiedyś będzie pełnić honory drzewka bożonarodzeniowego.
Nasadzenia oczywiście dawno nie aktualne, ale mówimy tutaj o kształcie.
Nie sądzę abym zmieniała przód tej rabaty ale może uda mi się jakoś dopasować końcem do tego koła lub owalu piaskownicy.
Chyba, że kształt piaskownicy robię zupełnie inny...
Po drugiej stronie bramy rosną sobie Phantomy i wigoru nabrała bliżej nieokreślona trawa, trochę mi się za bardzo rozkładała więc ją delikatnie podwiązałam w snopek, w zeszłym roku nie kwitła więc jej zmieniłam stanowisko, o ile dobrze pamiętam miała to być muhlenbergia ale chyba powinna wyglądać inaczej. Co by to nie było jestem zadowolona a to stanowisko okazało się dla niej idealne
W oczekiwaniu na upragniony deszcz,robi się coraz ciemniej z powodu chmur -więc jest nadzieja. Mam popołudniową zmianę więc plączę się bez celu po ogródku bo nie mogę "padnięta" iść do pracy. Za to skorzystałam ze spokoju na osiedlu i trochę fotek z przedogródka. Przestawiłam donicę z pampasową do przodu , żeby zasłonić ,przyciętą wczoraj, najbardziej poszkodowaną w tym roku Anabelkę poza tym pampasową warto wystawić na widok publiczny choć na chwilę
Pięknie się u ciebie hortki przebarwiają, aż miło się patrzy po prostu. Ja to się ciągle zastanawiam, gdzie ty je wszystkie upychasz ogród normalnie jak z gumy.
Oprócz hortek zaciekawił mnie rozchodnik - czy pamiętasz może jaka to może być odmiana?