Mój trawnik ma 5 tygodni. Sypnąłem trawnik jesiennym nawozem. Zostało mi jeszcze może drugie tyle nawozu. Trawnik przedstawia się jak na zdjęciach. Widzę, że chyba trawa nie jest równomiernie dożywiona, bo nie jest soczyście zielona. Są dwa/trzy miejsca widoczne na zdjęciu, gdzie jest soczyście zielono i trawa rośnie szybko, jest gesta i bujna. Pozostala część trawnika jest jakby niedozywiona. Tak też było przed nawiezieniem. Podlewam automatycznie po 15 minut na sekcję. Na pozostałej części trawa jest rzadsza i wolniej rośnie. Sypać resztką jesiennego? Czy odpuścić do wiosny? Wówczas wertykulacja i saletra amonową.
13. Mayor of Casterbridge – róża olbrzym, nie na mój ogródek. Wielkość i szytwność pędów ją dyskwalifikuje, wylatuje również. Trochę mi żal, bo ma piękny zapach starych róż. Kwitnie obficie na początku lata, powtarza, ale słabo. Jest w miarę odporna na choroby.
Oto moja skromna lista róż Zaczynam od końca, czyli od tych, z których jestem najmniej zadowolona.
14. Mrs John Laing – wylatuje w tym roku, bo mimo przepieknego kwiatu łapie okropnie mączniaka i nie chce mi się już z tym walczyć, a innej miejscówki dla niej nie mam. Zapach raczej delikatny, więc aż tak mi nie żal.
Obawiam się, że ta rabata jest zwyczajnie za duża i stąd się biorą te problemy z zaprojektowaniem jej. Do tego, kiedyś wyczytałam, że rabaty nie powinny mieć więcej niż 1,5 - 2 metry szerokości, żeby łatwo można było o nie zadbać.
No więc wymyśliłam zrobienie takich szerokich, płaskich schodków, w kształcie nawiązującym do tej ścieżki na trawniku.
Obeliski musiałyby wtedy stanąć w innych miejscach (kwadraty), a róże (kółka fioletowe) rosłyby sobie po prostu wzdłuż tych schodków, podsadzone bylinami i trawami (różowe maziaje)
A teraz najbardziej obawiam się, że Ci się to spodoba
Totalne zaskoczenie, kupiona na początku sierpnia w 5 litrowej doniczce za tylko 15 zł bo zabiedzona była a odwdzięczyła się pięknymi, rozetowymi, pudrowo - różowymi kwiatami. Płatki pofalowane jak koronkowe, na początku brak zapachu, w opisach jest, że powinna trochę pachnąć. Podobno bardzo duża rośnie (wręcz pnąca) i może być w półcieniu (tak na stronie i katalogu Austina w rekomendacjach jest). Piszę może, bo to dopiero za rok, dwa się fizycznie dowiem. Teraz kurdupel 40 cm. Tak mnie zaskoczyła, że zakwitła, że nie zanotowałam sobie ile czasu kwiat miała ;(