Troszkę kapryśne są te choiny
W przypadku mojego drzewka w tym roku mogła mieć za mokro, szczególnie dlatego, że w tym miejscu jest mało zauważalne zagłębienie, a lato mieliśmy deszczowe.
Ale pozwolę sobie jeszcze raz powrócić do drugiego mojego pytania - ile powinnam przyciąć wiosną gałązki, aby ją zagęścić? Pracownik szkółki sugerował mi przycięcie gałązek do połowy. Czy nie za dużo?
Marzy mi się poprowadzenie jej na kształt parasola, by dawała schronienie w czasie upalnych dni. Czy będzie to możliwe?