Używałam częściej tego z najmniejszymi kosteczkami. Jak dla mnie super. Oszczędność miejsca, a przez to że jedno nasionko na jedną kosteczkę daję, nie mam potrzeby pikowania, tylko pojedynczą kosteczkę umieszczam w doniczce, albo większej kostce ziemi. Póki nie widzę, że coś kiełkuję nie używam dużo ziemi.
Pogoda od wczoraj boska!
Dziś +10 w cieniu, w słońcu to już w ogóle
Dziś ciąg dalszy cięcia seslerii, jutro powinnam skończyć. Do tego wycinam brzydkie byliny przy okazji. Bo jak cebulowe wyjdą to nie będzie gdzie nogi postawić