Udalo sie ostatni rysunek odreczny z grabami i swierkami fastigiata dotyczy lewej strony rabata ktora musze przerobic to prawy dolny rog i na niej jest zywoplot w projekcie i czesciowo w naturze taki jak na moim KOLOROWYM rysunku czyli derenie ivonki pecherznica i w rogu jodla
Czy teraz jest to czytelne
Rany julek Toszka ale sie namieszalo, tego miejsca nie ma na TEJ mapie to sa kadry i rysunek z innej czesci ogrodu dalam zdjecia zeby pokazac jak jest ze to da obrac mniej wiecej o charakterze ogrodu i pomoze dopadowac to frontowa rabate ktora jest przewodnim motywem watku . A Ty myslalam ze te graby i swierki fastigiata rosna z frontu?
Wkleje w takim razie projekt calego ogrodu moj rysunek odreczny dotyczy lewej czesci ogrodu tej strony gdzie jest to wciecie w dzialce. Tylko ja nie wiem jak obrocic zdjecie w wersji nie obroconej jest to na dole, a jak obrocisz w prawo to bedzie po lewej sorry jeszcze sie tej techniki ucze.tyle ze na projekcie sa inne drzewa np tam gdzie sa graby byly trzy swierki klujace posadzone w trojkat, gdzie zolte tuje i spartany byla akacja i cyprysik nutkajski a za zywoplot robily budleje...... .
Tu koło ma promień 3 metry i nie wiem czy nie za mało. W planie Toszki krawedź koła dochodziła do skraju skarpy (czyli jakby za rozplenice) i nie było już miejsca na nasadzenia. Nie wiem Toszko czy to było zamierzone, czy nie. Jeśli zamierzone, to poprawię.
Ten środek chyba jeszcze do poprawki. Szerokość rabaty w tym miejscu wychodzi 4 metry od płotu (tuje przy płocie)
Asiu Twój wątek pędzi jak szalony
Będzie bardzo elegancko Jak przyjdą rośliny to dopiero będzie szał
Dobrze, że przystopowałaś, uspokoiłaś się troszkę z tym sadzeniem. Wiosna przyjdzie ani się nie obejrzysz i będziesz miała radochę jak nic!
Witaj Agatko,
to "bajkowe" zdjęcie robiłam w promieniach zachodzącego słońca, kiedy nad lasem gromadziły się ciemnogranatowe chmury. Kontrast spotęgował efekt. Mam jeszcze kilka takich zdjęć.
Dwa pierwsze zdjęcia pokazują długi na prawie 20 metrów i głęboki na dwa metry wykop, skąd poprzedni właściciel czerpał piasek. Była myśl, żeby zrobić tam staw, ale w domu bywają malutkie dzieci (chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe), więc odstąpiliśmy od tego pomysłu. Postanowiłam jakoś inaczej ten teren zagospodarować. "Wyrzeźbiłam" w zboczach półeczki, i posadziłam płożące jałowce. Na razie są jeszcze małe, więc uzupełniłam wolne przestrzenie z konieczności tym co miałam "pod ręką", ale to tymczasowo. Mam nadzieję, że kiedyś jałowce rozrosną się na tyle, że pokryją zbocza mojego "wąwozu".
Ostatnie kwiaty róży Princess Alexandra of Kent - róża godna polecenia, kwitła niemal cały czas
Będzie chyba zupa dyniowa ) te dwie sztuki są naprawdę duże ) w zasadzie to pierwsze moje dynie w życiu z własnego ogródka ) czy powinnam już je odciąć? czy trzeba czekać? nie mam pojęcia.... )
Wyobraźnia to wielka rzecz ale rzeczywistość może rozczarować ))
Nie wiem co sobie wyobrażasz, ale ....wygląda to tak ))):
.... zapewne inaczej niż myślałaś ) Ale grunt, że są 3 nowe świerki serbskie na miejscu docelowym. Trochę mikre, takich małych jeszcze nie kupowałam, zwykle 2x większe, ale co tam, urosną )
a na lewo od nich jest tak