Madziu, nie wiem czego szukasz ale ... ja jestem zadowolona z:
- jeśli chodzi o obfitość kwitnienia ( w całym sezonie) to z Pastelli, Pomponelli, Rosarium Uetersen, Boniki, Bad Birnbach, White Cover, Anisade, Berstein Rose, Nostalgia, Florentina
- jeśli chodzi o zapach to przoduje Astrid Grafin von Hardenberg, Loise Odier, Zéphirine Drouhin, Anisade, Berstein Rose, Haritage, Minerwa
Np. można zestawić miniaturkę Bad Birnbach z parkową/pnacą Rosarium Uetersen ( ten sam odcień maliny) z Pastellą (rabatówka)
Rozplenice na podokiennej od północnego- wschodu urosły nad wyraz. Zagłuszyły ostrokrzewy i tuję Aurea nana.
Pomylone dalie z ostrej pomarańczy zmieniają się na coś bardziej pasującego do reszty. Kwitną bratki samosiejki. Wiosną były ostro żółte. Teraz wpasowały się w kolor hortensji.
Na tej frontowej, do żelaznego od miesiąca zestawu, dochodzą kwitnące rozplenice.
Klon strzępiastokory ładnie się strzępi. Mam nadzieję, że od przyszłego roku zacznie przyrastać.
Klona pensylwańskiego na rondzie chwilowo przerosły miskanty. Słońce trochę mu przypaliło liście po posadzeniu (w szkółce był cieniowany). Liczę, że nie będzie to jego stała przypadłość. Na rondzie muszę coś dosadzić po lewej stronie -dla kontrastu- spróbuję z żurawką obsydian.
Dzisiaj zacznę od prośby o identyfikację czegoś, co wyrosło mi w dwóch miejscach na rabacie bylinowej. Początkowo myślałam, że to bylinowa ostróżka. Wyrastało już w ubiegłym roku, ale nie zakwitło.
Znowu nie padało. Woda w studni wyczerpana. Chmury nadciągnęły po południu, ale jakoś tak wygląda, że deszczu z nich chyba nie będzie.
Haniu, ależ nie. My zaprawieni jesteśmy w pracach ręcznych, gorsze wykopywaliśmy po zawalonych świerkach 100-letnich (po powodzi), po modrzewiach, co idą palowym głęboko w dół czeluści. Wykopywania akacji nikomu nie życzę. To jest trujący koszmarny potwór. My polegliśmy tylko na akacji, poległ mały traktor jednego sąsiada, drugi traktor drugiego sąsiada. Dopiero fadroma dała radę, siejąc spustoszenie wokół.