Jeśli teraz ogród wygląda gorzej, to ciekawa jestem jak wyglądał przedtem . Ja akurat lubię taki trochę nieuporządkowany busz . Za rok/dwa będę miała taki u siebie .
Drewno też kosztuje. Pasowałoby dechy na 3cm grube, trzeba je jeszcze jakoś zaimpregnować, zabezpieczyć a i tak zniszczeje. Tutaj wydatek większy, ale starczyłoby na dłużej.
Nie powiem, że te obłości są dla mnie jakieś wyjątkowo zachęcające, ale w wersji takiej szerszej
są do zniesienia. Wydaje mi się, że te zaokrąglenia zamiast kątów mogą mieć jakieś zalety - jedną już znam - Ania z "Nowa działka, nowe wyzwania..." ma mniej siniaków
Zaznaczam sobie miejsca, gdzie najczęściej spada śnieg z dachu.
Pomarańczowy - tutaj było najwięcej śniegu przez ostatnie parę razy.
Zielony - aktualnie w tych miejscach jest najwięcej śniegu.
Czyli sporo śniegu trafia na powierzchnię tarasu, ale sporo też zasypuje donice L i schodki na ogród.
Na środkowej rabacie bardziej zagrożony jest tył i środek.
A tak wygląda w białej odsłonie szkółka, warzywnik i foliak. Póki co jest tam taki nieład, że to wcale nie wygląda
A na froncie śnieg z odśnieżania. Chcąc nie chcąc, duża część z chodników do furtek, chodnika przed schodami i schodów ląduje w wąskich rabatkach. Dlatego muszą być takie rośliny, którym sami nie zaszkodzimy
Aniu, Bożenko- dałyście świetne polecajki, też sobie pobuszuję dzisiaj po nich
Odnośnie Twojego pytania, podejrzałam, jak się to robi u Ani i wychodzi na to, że wystarczy przed linkiem, bez żadnych spacji dać [url= i zamknąć nawiasem prostokątnym, po czym napisać dowolny text np. "tu" i zamknąć w poniższy sposób:
Tutaj rosły kiedyś Skyrockety, ale w 2021 roku wichura 2 z nich wywróciła. Posadziłam juz dalszy ciąg żywopłotu i siewkę klonu japońskiego. mam nadzieję, że przetrwa, zanim żywopłot urośnie, bo to akurat jest wywiejewo
Bożenko, czy chodzi o trutkę na szczury, czy o działanie halucynogenne?
Basiu, nigdy nic nie wiadomo
Ale masz piękny awatarek !
Bardzo dziękuję. Mam nadzieje, że w tym roku mnie odwiedzisz. Daleko nie masz
Czy wiesz, że mam wrażenie, że z roku na rok ogród wygląda gorzej. Ale to może wynik tego, że przez ostatnie 2 lata nie mogłam za dużo w nim pracować ze względu na zdrowie.
Ogród zarósł, żył w większości swoim życiem.
Bardzo sie cieszę, że mimo to poradził sobie w sumie nieźle. Ja tylko od czasu do czasu interweniowałam.
Dlatego coraz bardziej interesują mnie rośliny, które same sobie radzą
To jest miejsce po jodle, którą wycięłam. Cały czas zagospodarowywane
Basiu,m bardzo lubię wszelkiego rodzaju ozdoby w ogrodzie. I też uważam, że mam ich zdecydowanie za mało. Nasadzenia wymusza cień. Kiedyś mój ogród miał zdecydowanie więcej roślin lubiących słońce. Po wyrośnięciu sosen słońca coraz mniej i większość roślin przez lata musiałam wymienić, a te które zostały troszeczkę sie męczą. Tylko rabaty przed domem mają dużo słońca. Dlatego jak czytam ile na Ogrodowisku sadzonych jest drzew, to zastanawiam się co to będzie za parę lat. Pewnie tak jak u mnie wymiana na cieniolubny, albo nastąpi wycinka drzew.
Ja już sie pozbyłam jednego olbrzyma-sosny kalifornijskiej. Kupił ja mój mąż, który zupełnie nie zna się na roślinach, nawet nie zastanowił się jak to wielkie urośnie. Postanowiłam wyciąć, ponieważ po pierwsze przytłaczało swoją wielkością, a poza tym rosło pod kątem i bałam się, że przy tak częstych wichurach pewnego razu może się przewrócić na dom
Miejsce po niej jest nadal nie w pełni zagospodarowane
Chyba ciut zbyt czerwony. Powinien mieć wyraźne purpurowe/fioletowe oko. Właśnie szukam skrajnie różnych zdjęć, żeby ocenić, czy każda z tych skrajnych opcji mi pasuje
Zdjęcia już oczywiście dawno da się wstawić, ale jakoś nie mam weny...Znowu tylko Was podglądam przeważnie po cichu. Moja głowa nie siedzi na razie w ogrodzie, choć mimochodem pierwsze nasionka pomidorków kupione i trochę w trakcie zamawiania przez koleżankę. Trafiłam też w ogrodniczym na marchew Nefryt, z której byłam zadowolona w minionym sezonie, więc wzięłam (a wstąpiłam w celu zakupienia coś od grzyba na ratunek Monstery ) Żadnych więcej ruchów okołoogrodowych nie wykonuję. Wszystko przykryte śniegiem czeka na wiosenne porządki w stosownym czasie.
W domu jedno z pomieszczeń przechodzi remoncik, siedzę więc w inspiracjach i poszukiwaniach tego co już wiem, że potrzebuję. Będzie więc jak zwykle trochę nowego, trochę starego, trochę przerobionego, może coś twórczego.
Ale w celu przewietrzenia głowy przelaciałam dziś po ogrodzie i dołożyłam swoje ślady do kocich, ptasich, zajęczych i chyba saren w warzywniaku( przeskakuja przez siatkę!?)
Pod świerkami śniegu niewiele:
Tu ślady ptasich "tańców" pod karmnikiem