Te liście na mnie też zrobiły duże wrażenie. W ogóle cały ogród jest piękny, warto go obejrzeć.
Mój syn mieszka w Krakowie, więc przy okazji odwiedzin, mogę sobie pobuszować po ogrodzie.
Odnośnie Hoserii to Hania u mnie na wątku pisała tak:
Było wspomniane, że choć w katalogu roślin jest przewidziane, że w 10 roku ma około 50-60 cm to osiąga to o wiele szybciej, a nawet u niektórych osób dorasta do metra.
Ogród masz rozmiarowo taki w sam raz, czy nie wolałbyś wybrać takich roślin małoobsługowych i czas spędzić na tarasie zamiast na przycinaniu? Mając trochę bylin, które trzeba sprzątnąć po zimie plus cisowe elementy i żywopłoty trochę Ci się będzie z tym schodzić.
Rozumiem z przesłoną zapytałam profilaktycznie. Okna też ma roślinność nie zasłaniać? Jaka wysokość do parapetu tam jest?
Twoje podejście pod względem ilości prac i finansów jest zrozumiale. Dopiero co budowa za Wami. Dlaczego jednak uważam, że na tym etapie wybór miejsca i stylu dodatku jest ważny?
- Po pierwsze możesz doprowadzić odpowiednie media, żeby nie kopać pózniej w rabacie. U mnie w rabacie, w której kiedyś (za kilka lat ze względu na inne wydatki) będzie fontanna jest doprowadzony prąd do pompki i oświetlenia.
- Po drugie, jeśli zaplanujesz wysoką rzeźbę lub inny element to projektując roślinność możesz wyważyć proporcje nasadzeń, czyli tu gdzie kiedyś będzie ten element dać niższe rośliny, a po drugiej stronie te wyższe typu drzewo/większy krzew lub zaplanować tło dla tej ozdoby.
- Po trzecie wydaje mi się to łatwiejsze jeśli chce się wykorzystać metodę zygzaków. Pokażę, o co mi chodzi na przykładzie tylu ogrodu u mnie:
Wzrok spacerującego po ogrodzie jest na trasie zygzaka. Najpierw fontanna (z drewnianym elementem), potem trzy drewniane słupy, następnie rzeźba w brzozowej, hamak/huśtawka przy piwoniowej, pergola drewniana w rabacie prowadzącej do warzywnika.
- Po czwarte wiedząc co chciałbys możesz zerkać na promocje i obserwować rynek, wiesz wtedy jaką mniej więcej kwotę odłożyć.
- Podsumowując: mimo, że te elementy możesz umieścić w ogrodzie za kilka lat, warto rozważyć wstępnie co to będzie i gdzie.
Zamówiłam właśnie 4 pergole-dzwony. Posłużą jako wsparcie dla wysokich krzaków pomidorów cherry.
A na tych (zdj.poniżej) będzie opierać się fasola 'Goldmarie'. Kupiłam po raz pierwszy tę odmianę. Z opisu fajna.
Ma ktoś z Was doświadczenia ze Złotą Marią?
Ula mnie się podoba sposób w jaki Tworzysz rabaty. I że nasadzenia gęste. Mam tylko jedna zabuszoną rabatę i to chyba jest styl który mi gra w duszy. Już te linie proste zostawiam bo sa zależne od kosiarki, nawodnienia i siatki w trawniku. Ale rabaty bedę zabuszowywać. Wzorem Twoim i innych tez lubię robić sadzonki. Udało mi się ukorzenić nawet laurowiśnie z patyków z Belgii.
Lubię być na forum bo się od Was mnóstwo nauczyłam. I choć pochodzę ze wsi i Mama miała ogród to jak zaczełam swoje ogrodowanie to wiedzy miałam blisko zeru.
A to ciekawe może zakwitną siewki. W sierpniu były już widoczne, a w październiku rozsadzałam je w rzędzie zaraz po prawej stronie przy turzycy palmowej i bukszpanie.
Tu zobaczyć można pierwiosnki i jak się dobrze przyjrzeć, siewki ciemierników przed różami- im gorzej idzie aklimatyzacja. Sorry za zdjęcie kiepskiej jakości.
Połączenie pierwiosnków ząbkowanych i ciemierników chyba się sprawdzi.
Foty mylą zatyrany mam każdy rok od 10 lat. Roślin naprzywoziłam od dziewczyn ogrom i naprodukowałam własnych sadzonek też ogrom. Więc teraz zdjęcia są inne, na bogato. Wcześniej po zdjęciach nie było widać efektów mojej tyraczki.
Poza tym teraz mam sposób na tworzenie rabat najmniejszym wysiłkiem,w sezon. Wcześniej, gdy nie było tyle rabat, nie było tyle chwastów, więc kompostu też ciągle mi brakowało. Teraz sądzę rośliny nawet w nieprzekompostowanym chwastowisku, co ciekawe roślinom wogóle to nie przeszkadza, a zauważyłam, że nawet sprzyja. Dzięki temu na przykład przyjęło mi się więcej Anabelkowych patyczkòw.
Wiem, że wiele osób ma ogród spod igły i nie mogą sobie pozwolić na taki rozgardiasz jak u mmnie. Ale akurat u mnie chwasty i słomą są stałym wystrojem rabat, takie powiedziałabym naturalne eco do czasu kiedy nie zapełnią się rabaty. Jedynie co planuję teraz to pilnować częściej kantów rabat. Ciągle mi na to brakowało czasu. A to robi zasadniczą robotę, zresztą u Iwonki też ten temat przegadałam bo jest od kantów ręcznych specjalistką
w realu przydałyby się u mnie wysokie obrzeża rabat...wtedy ogród zyskałby efekt wizualny. No cóż, trzeba się cieszyć z tego co się ma
Róże- coś słabo było w zeszłym roku w temacie różanym przez zimno viągnące się do maja