Już pamiętam tą szkółkę, byłam tam z miesiąc temu, jest przy zjeździe na autostradę. Pozamykana była na cztery spusty chociaż pora była mocno przyzwoita - ja byłam już grubo po porannej kawusi
U mnie takie 2 ułamane pędy wytrwały pół roku w nieprzezroczystym wazonie, po czym wsadziłam je do ziemi, bo wyrosły im małe bulwki i korzonki. Jednego wydałam koleżance, drugi rosnie u mnie. W tej chwili ma 5 pędów, przy czym ten pierwszy zdechł i go wycięłam.
Jeden z moich zamio ma dobre 10 lat i niestety mocno odchorowuje przesadzenie do zbyt duzej donicy - starsze pędy umierają ale pojawiaja sie nowe. Muszą byc podparte. Inny, nieco młodszy, siedzi ciagle w za ciasnej - grubasne pędy podpieram i tylko dzieki temu trzymają sie w pionie.
Mam ją od września zeszłego roku ale kupowałam wypasione sadzonki ( dawałam Ci patyczki od niej wiosną) Rośnie w donicy w kąciku wypoczynkowym, więc słoneczne stanowisko. Jest niska możesz porównać do agastache, bo rosną razem. Bobo ma z 60 cm agastache dużo wyższa.
Wesele w okolicach Kłomnic.