Krokusy jesienne są inne, malutkie.. u nas też są, ale one u mnie nie chcą rosnąć..a zimowity rosną jak głupie. Nawet jak cebule wykopię to i tak rosną dalej..
Zimowit to Colchicum autumnale L. (poszukaj na necie)to krewniak liliowców, krokus jesienny to Crocus L. u nas zwany szafranem. To zupełnie inna rodzina. I Zimowity są wielkie, a krokusy malutkie..
Obrazki telefoniczne sie kończą.. pora iść spać.
Nie mam przepisu.. jedne rosną a inne nie.. glina to nie jest ich ulubione stanowisko.. a czasu nie mam by im przygotować stanowisko dobre.. Moje różowe są głupotoodporne i rosną wszędzie i we wszystkim. Reszta to loteria. te które przeżyją zimę to są potem wypasione, a te co nie przeżyją to padają.
Mój top głupotoodpornych:
- moje potomstwo Doubledecker i one same ale bez kogutków.. zanikły po 2 latach.
- Leila
- Merinqe
- i pomarańczowa ale nie pamiętam nazwy a szukać mi się nie chce ..
Dziś popołudnie pojechałam do wnusiów i .. nad wodę.. zakończyłam lato... raz nad wodą.. super wynik
Jutro leczę zakwasy.. ogród ma się sam podlewać.. zobaczymy.. ale może podlać, bo sucho ..
Haniu,tyra i problemy zdrowotne ze starsza krasnalka w sobote odwiedzilismy szpital bo stopa ja boli,okazalo sie ze ma zbita piete i zakaz chodzenia,dobrze ze Bogus przyjechal to ogarnelismy szpital w sobote i dalej tyra na dzialce kopiac by wyprowadzic rury pod wode zimowa,wszyscy juz padli i spia,a ja mecze jeszcze ogrodowe pysznosci!!!!Powidla sliwkowe .Wybaczcie ze z opoznieniem pisze ale nie wiem gdzie mam rece wsadzic i rok szkolny wrrrr ja chce wakacje w ogrodzie !!!!!
Luki, po pierwsze bardzo Ci dziękuję, że Ci się chciało zastanowić, "nagryzmolić" i napisać
Tak, taki mniej więcej kształt jak narysowałeś. Wrzucę jeszcze fotki tego miejsca od drugiej strony, żeby było wiadomo o co chodzi.
Skarpa ma długość ok 16 metrów, z obu stron bardzo łagodnie schodzi do części owocowej. Gdyby miały być schody to raczej w środkowej części, bo tam jest stromo.
Chciałabym jakoś zacząć, wyznaczyć jakieś ramy tej skarpy, coś zaplanować. Wykorzystuję Luki Twój rysunek. A gdyby tak:
- podzielić skarpę trzema lub czterema wstęgami [oznaczonymi na czarno]... wysypanymi ze żwiru albo wysadzonymi jakąś mocną rośliną (np. niska kosodrzewina??),
- środkową wstęgę zrobić szerszą i uczynić ją schodami,
- ukośne pomarańczowe linie wysadzić z zaproponowanych przez Ciebie roślin, np krzewuszek, berberysów, lub jakichś zimozielonych roślin,
- powstałe "kwatery" wypełnić (tak jak sugerujesz) jednolitymi plamami roślin?
Siedząc dzisiaj na tarasie postanowiłam, że pokażę Wam jak wygląda moje podwórko, bo to nie ogród
I tak spoglądając z tarasu w lewo, mamy chwastowisko
Miał być w tym roku posadzony żywopłot, niestety nie daliśmy rady ogarnąć desek i tysiąca innych rzeczy, które leżą za zjeżdżalnią. I tak temat chyba znowu odłożony do następnego roku. Postanowiłam też, że jak wsadzimy ten żywopłot, to będzie mały , więc wtedy na siatkę założę jakieś maty, coby się od chwastów trochę osłonić
Na wprost mamy las Na środku jest wielkie kółko po basenie, więc to miejsce stawiania tymczasowo różnych rzeczy, coby się trawnik nie niszczył. Sąsiad coś przebąkiwał, że co drugą sosnę wytnie, więc chyba też czas na żywopłot
Efekty wczorajszych prac M zerwał darń i posadził. Kazał mi jeszcze jedną dokupić, bo mówi, że na końcu jeszcze brakuje, a jak róża pójdzie na pergolę, to akurat będzie miejsce