Kasia, dzięki za potwierdzenie, ze idę w dobrym kierunku
I niech tak zostanie.
Czytałam przez ostatnie kilka dni Danusiową książkę. Wiadomo, że pierwszy raz człowiek chłonie głównie pismo obrazkowe. Dopiero za kolejnym razem czyta wszelkie rady i tekst pisany bardziej dogłębnie. Jest tam taki dział
"Przykłady ogrodów z charakterem". Charakteru mogą nadawać nie tylko kolory, ale też architektura, specyficzna roślinność, np. ogród pachnący, rabaty angielskie, trawy ...
Tą część ogrodu lubię chyba najbardziej
Wąski zakątek, nie ma tu wiele miejsca, ale pięknie wygląda w słońcu
I jeszcze to miejsce:
pięknie, widzę sporo nadal kwitnie u Ciebie, a u mnie monarda już przekwitła, floksy jeszcze troszkę, łubin ma mączniaka, kłosowiec zachwyca, rochodniki się przygotowują, a trawy jeszcze za małe by zachwycać
No i widzę że wciąż czeka mnie przesadzanie na bylinówce
aha Luki czy tam masz fatal attrction ? podoba mi się bardzo tak samo jak jeżówka alba - będe myślała by wprowadzić je na rabatę..
a rozchodniki tak rosną ? od najmniejszego do najwyższego ? czy tylko tak na zdjęciu wyszło ?
I co to jest bordowe na ostatnim zdjęciu, na dole? penstemon?
No właśnie - nie było cie, tęsknilićmy Kasiu-Makasiu
"kilka róż kwitnie.." nie grzesz , slicznie całe rabaty wyglądaja, te fotki z szerszej perspektywy daj obraz bogactwa i pieknej kompozycji na rabatach
Jeżówkowy i hortensjowy las dopełnia tylko całości, o trawach i różach nie wspominając
Piekny ogród masz i taki w moim stylu...tzn. w takim jaki lubie najbardziej
Kasiu ile lat ma ten twój żywopłot bukaszpanowy wzdłuz rabatki?
Jaki jest wysoki i szeroki oraz długi ? chodzi mi złapanie własciwych dla moich rabat proporcji...
Co do okolic chodniczka, myślałam, że na razie będzie wszystko rozgrzebane, bo nie miałam ani obrzeży, ani ziemi, ani kasy ...
Sama myśl o tym, że tam jest tyle pracy, zniechęcała mnie do działania.
Zbyszek przyjechał już w czwartek do domu. W piątek kupił obrzeża, a w sobotę, kiedy wstałam rano, miał już wybraną podsypkę betonową, by wymienić wszystko na dobrą ziemię.
Oświadczył mi, że był już u pana zamówić ziemię i ok. 14.00 przyjedzie ziemia. Czasami fajnie, jak ma swoje kieszonkowe Ziemia przyjechała
Wieczorem w sobotę założył obrzeża, nawiózł na kawałku ziemi, więc nie pozostało nic innego, jak w niedzielę zakupić trochę trawy i zrobić wysiew.
Wcześniej trawa rosła za nisko, więc podwyższyliśmy trawnik nasypując dobrej ziemi na starą trawę równo z obrzeżami, by lepiej się kosiło, tylko chodniczek jest wyżej. Został schodek na trawnik. Nasionka na kawałku już posiane
Przy samym ganku będzie rabata żwirowa i dojście w żwirku do ujęcia wody
Taki jest plan:
Ja mam w tym tygodniu nawieźć jeszcze dalej ziemi, Zbyszek będzie to równał, jak przyjedzie. On ma poziomicę w oczach, zrobi to o niebo lepiej Mi wychodzą góry i doliny