Musiał powstać mur oporowy. Niezbyt wysoki, docelowo będzie miał niecały 1m. wysokości. A za nim widać efekt mojej pracy.
Wykopałam rośliny. Został tylko buk i bez. Zniwelowałam skarpę. Ten fragment skarpy ma już ostateczny kształt, teraz czeka mnie w tym miejscu rozrzucenie trochę kompostu i sadzenie roślin.
Momo Botan rośnie dobrze we wszystkim Jedynie co to rośnie lepiej gdzie więcej słoneczka. I ma za mało nawozu u mnie, bo ewidentnie liście nie są czysto zielone ..
Ale żółty zdecydowanie woli okrągłe kastry Kwiatostany ma chyba metr lub wyższe.
No i u mnie ryby robią demolkę w kastrach Lepiej rosną te do których ryby nie mają dostępu. Posadziłam w wysokie kastry i wywierciłam tylko z boku dziurki do wymiany wody, a rant kastra jest ponad wodą 10 cm.. i te moje cholery już tam nie grandzą
Podzielę się z miła chęcią kłączami.. dzięki temu mam mniejsze wyrzuty sumienia, że mi dałeś taki drogi prezent
Acha.. i większe i ładniejsze lotosy rosną jak mają luźniej w kastrze, za dużo ich poupychałam..
Takie dostałam.. i mam nadzieję, że co najmniej takie uzyskasz z moich od Ciebie.
Tez koszę z koszem, bo potem trawa mi się nie nosi do domu, a nie ukrywam, że latam boso lub w kapciach namiętnie.. bo ciągle nie pamiętam gdzie crocsy zostawiłam.. grabić mi się nie che.. za dużo machania ..
Hosta to plantaginea - babkowata, kwitnie końcem sierpnia, kwiaty czysto białe, mięsiste, duże (pobiegłam zmierzyć i jedna trąbka ma 15 cm), pachnące. Liście ma zwykle, jasnozielone, rozmiar taki ze średnich. Nic szczególnego liście, ale kwiaty robią wrażenie. Przypominają lilie
Z myślą o Tobie pytam się o podział jesienny mam za dużo kastrów z lotosami by przechować je do wiosny. Nie mam miejsca na tyle A kłącze mogę wysłać i je sobie posadzisz i przechowasz do wiosny.
Tym sposobem Momo Botan już mam rozdysponowane.
Teraz ma dużo pąków, ale mszyca je opanowała i ... to chyba będzie na tyle ładnego
Witajcie po przerwie
Wydłużony urlop sprawił, że nie było sporo czasu, a po przyjeździe ogrom prac w ogrodzie sprawił, ze nie było kiedy się odezwać…
Trzeba teraz nadrobić zaległości
Na początek postęp z prac z pergolą, brakuje dachu i wypełnienia w gabionach, palety wykończone
28 lipiec to gdzieś 3 sadzonki bo w sumie to 5 mam przy sobie posadzonych(jesień zeszłego roku)
Póżniej już cały czas tak samo, a teraz minimalnie blakną, ale trzymają kolor.
No i jeszcze o rojniczkach zapomniałem, piękną oprawę dostały... ja mam coraz większą ochotę rozwalić mój pseudo skalniak bo już całkowicie w cieniu rośnie i brzydkie to to wszystko