Hosty mam wprawdzie dopiero od roku, ale uważam że to niesamowicie witalne rośliny. Przyjmują się zawsze świetnie, o każdej porze roku ...nawet z liści (niechcący połamałam przy podziale Wide Brim).
A tutaj maleńkie korzonki (nawet nie kłącza) wrzucone do dołka z boku zamiast do śmieci zeszłej jesieni. Dzieliłam dostaną Royal Standard ...trzeba będzie rozsadzić.
Hmm, przede wszystkim jeden rok to za mało.Nie które potrzebują 2, 3 lata na zaklimmatyzowanie się.
Tak, tak. A inne rosną z kopyta.
Ja mam taką Morning Light co 5 rok juz siedzi w tym roku ją przesadziąłm na inne miejsce .
ale reszta rośnie dobrze
Na jakim stanowisku twoje rosna ???Trochę ich nawozizisz??
Ja dwa razy, lub 3 daje im trochę nawozu.I one lubia czeste podlewanie.choć ja nie zawsze je podlewam.
A u mnie rosna troszęczkę pod okapem domku i nie mają tak dostępu do deszczu.I musze coraz je polewać
Dawno mnie nie było, fakt miesiąc minął i mam straszne zaległości.
Ogródek mi kwitnie, trawy szaleją mniej lub bardziej, a bukszpany złapały grzyba.
Wszędzie gdzie okiem sięgnę panoszy się szczawik, wrrrrr... nie mogę sie pozbyć dziada