A tu niespodzianki jakie mogą się czaić na dzielnego ogrodnika w lawendowym buszu
I po lawendzie - spokój aż do wiosny
I wersja finalna lawendowego żłobka
Jak się nie przyjmą to jest ostanie ich zdjęcie które tu publikuję
A najśmieszniej będzie, jak w projekcie powiększonego ogrodu, nie znajdzie się ani gram miejsca na nowe krzaki
Kulleee Łukasz a tak ogólnie to nie myślisz , czy to będzie korespondowało z reszta ogrodu ??? bo wiesz..ogród z założenia taki lekko wiejskawy ( Bożeszzzz, cóż za odmian i forem ) i czy taki geometryczny zbiornik będzie ok ??? wiesz co mam na myśli...
Dodam ,że sama się skłaniam ku opcji 1 lub 2... ale nie jestem pewna......aaaaa
Olka, teraz mi się przypomniało....jak ja swój kamień uruchomiłam w ogrodzie, przyjechała jedna znajoma....taka ą...ę....patrzy na niego i pyta....a to taki ogrodowy bidet sobie postawiłaś?
Olka, nie musisz teraz biegać do domu....możesz to załatwić w ogrodzie
Pozdrawiam
jak się Wam tak podobają to moje monumentalne trawska jeszcze raz
a to moja pierwsza róża - posadzona w 2013r w październiku. Nigdy na nic nie choruje i nawet mszycę łapie rzadko. A kwitnie non stop .
Uuuuu jakie... żaby u mnie panoszy się ropuszka, taka młoda. Stresa przez nią mam tylko
Widoki zarypiaste, zachód słońca bajeczny. Ty potrafisz cyknąć fotę żeby nam szczęki opadły
Wypoczywaj z Rodzinką