Czytam to 3 raz i się mocno zastanawiam...... jak tylko będzie chciała rosnąć to może być i taka wielka. Tylko, że przy takich rozmiarach to tylko 1 zmieszczę na zmienianej rabacie.
Pytałaś się, czemu tak zimno?
Żeby można było przesadzać, kopać i się nie lenić na leżaczku
Będzie ciepełko, jak już zrobimy wszystko. czyli w tym roku już chyba nie
Cieszę się, że zauważane jest to, iż staram się tak sadzić rośliny, żeby razem dobrze współgrały. Nie zawsze trafiam z tym samym okresem kwitnienia, ale ciągle się uczę.
Rozpoczęłam dzisiaj prace nad rabatą "kalinową". Szło mi jak po grudzie. Śmiałam się do M., że jak tak dalej pójdzie i będę dziennie robić jedno przęsło ogrodzenia, to skończę do soboty.
Rabata ma 12 x 2.45 mb. Jest przedłużeniem rabaty hortensjowej (15 x 2.45), przy wjeździe. Jak widać posłuchałam rady i zastosowałam kartony i siano do zabezpieczenia wyplewionej ziemi Limka i hakone, ci ile sadzić?
Jak obrobię się z robotą to też muminkuje.. teraz trzeba posiedzieć ze starszym Szczęka mnie bolała, wiec nie miałam odwagi wziąć dwóch.... każdy poszedł do innej babci.. I ta druga jest babcią numer jeden.. ja mogę być tylko numer 2. Ale drugie miejsce też jest fajne
Fotek ogrodu nie mam, wiec wrzucam jakieś niedobitki..
Dziękuję za miłe słowa, nie chciałam, żeby zabrzmiało to jak narzekanie, raczej jak motywacja do bardziej efektownych nasadzeń.
Właśnie zaczęłam zmieniać rabatę, która najbardziej narażona jest na wysychanie. Zaczęłam przesadzać tam bukszpany i już widzę, że zaplanowane 5 róż muszę zredukować do 3 sztuk.
Mam tak samo - ciągle coś zmieniam, dosadzam i ciągle czuję jakiś niedosyt.