Jolu zapraszam, możemy powtórzyć grillowanie cukinii. Właśnie zaczęła mi wyrastać, więc prosto z krzaczka, nie męczona! Może znajdziesz czas w okolicy weekendu 30 lipca?
Sebku, dobre
Jolu, już chyba pogoda się poprawi
Do soboty nie widzę u mnie prognoz deszczowych
Łucjo, szaro-brudnego ogrodu bym nie chciała. Być zalanym nie w deszczu, ale po, to już nie jest fajne... Dobrze, ze można było to jakoś zniwelować z czasem ...
Aniu, Ewa, pozytywne myślenie - to jest ważne
No właśnie: zakwitła dziś lilia i jest taka, jaka miała być nie jest żółta, ani pomarańczowa I pasuje do róż
Dla Toszki i nie tylko. Głównie dla mnie, coby sie nie "cykać" przed cięciem. To zdjęcie z początków cięcia, w sensie pociachana reszta. Hoduję kulki na brzozową. Rabtę przy domku zmierzam poszerzyć, ale to kiedyś, o bardziej światłolubne.