One tak po prostu nie usychają, to nie są drzewa podatne zbytnio na przędziorka, co innego Picea pungens, czyli popularny kiedyś świerk kłujący. Może po prostu był materiał kiepski? Może za głęboko posadzone były. Masz gdzieś to w swoim wątku? Ja też się martwię, bo je lubię i polecam i dobrze się sprawują pod każdym względem
W śrdoku jest zielony i wygląda na jędrny. Ja sama nie wiem, ale to na pewno nie choroba, a sprawa fizjologiczna jak przedmówcy napisali. Ja bym poczekała, na pewno on nic nie zarazi. Popatrz czy w środku jest jędrne to zielone?
jeśli to pytanie do mnie, to nieźle zaplanowałaś nowe linie. Nie trzeba zaraz wszystkiego przesadzać. Trzeba uluźnic rabaty np. z mieczyków (czy to one?) i bałaganu pojedynczych roślin.