U mnie na szczęście zrobił tylko jeden kopiec i to nawet nie w trawniku Jestem tym faktem ukontentowana
Dzięki Poli! Mały ten mój ogród, więc i fotek mało Już nie mam pomysłu jak go fotografować. Poza tym ciągle są miejsca "niedorobione" które psują obrazek
U mnie chyba nie ma co jeść, dzięki Bogu Poszedł i nie wrócił, tfu tfu
A może u Ciebie ma co podjadać, dlatego siedzi.
Moje evergoldy rosną w humusie, czyli tej ziemi, którą się wybiera żeby wylać fundamenty domu Jestem pewna, że to jest przyczyną ich bujności
Kasia, miło mi czytać tak pozytywne słowa. Warzywnik mój bardzo lubię, mimo że w tym roku fasolka mi się nie udała. Koperek zjadła mszyca, ale zaraz posialam kolejny i jest W przyszłym roku na pewno kupię kilka różnych odmian pomidorów, chyba nie będę już hodowac własnych sadzonek.
Wszelki duch! Ewa, to naprawdę Ty? Nagromadzilam, to fakt. Mój eM ciągle mi to wytyka Mówi że mam już więcej roślin niż w ogrodzie botanicznym
Witaj! Zapraszam częściej i oczywiście odradzam Ci czytanie całego wątku
Myślisz? No bo wiesz, gdybym miała choć ułamek Twojego talentu do fotografowania, to bym taka leniwa nie była
Pracuję teraz nad zmobilizowaniem eMa do zrobienia pergoli... Już tracę nadzieję, że powstanie w tym (kolejnym już) sezonie
Słoiczkowo i ja dzisiaj działałam Sok malinowo-jeżynowy już stoi w piwniczce Nie lubię gotowac ale robienie zapraw w rozsądnych ilościach jak najbardziej sprawia mi frajdę
Pamiętam kilkadziesiąt lat do tyłu, całą piwniczkę, spiżarnię mieliśmy zapełnioną na zimę. Dzisiaj mimo, zę wsztko można kupić to i tak duża część społeczeństwa powraca do własnych przetworów.
Pozdrawiam Haniu i życzę spokojnej nocy! u mnie podobno znów ma być burzowo...
Mistrzyni aranżacji ślubnych-myślisz, że na tych moich beleczkach dobrze będą wyglądać białe kule z papieru? Myślałam aby je na różnych wysokościach pozawieszać.
Hehe...fajnie się kojarzę
Dostałam wyczerpującą instrukcje telefoniczna od eMa odnośnie sytuacji która omnie wyprowadzila z równowagi,cytuję "popchnij wiatrak patyczkiem w stronę okna"koniec cytatu ☺
Tak też uczynilam
Mam nadzieję,że widać na zdjęciach roznice
Coś był posadzone do mieszanki wg receptury Toszku,przyciety gałązka po gałązkę zaraz po posadzeniu oraz drugi raz był cięty w lipcu.
Kochana, możesz mówić ile chcesz a jeśli Ci to pomaga to proszę o długi referat-lubię czytać Też mam czasami takie dni, że wszytsko idzie nie tak...jakby od rana wszystko było przeciw mnie...wrryy i wtedy też gryzę a eM się ewakuuje z domu Dobrze, że Twojego nie ma to nie masz kogo pogryść
Opowiem Ci na poprawę humoru dlaczego myślę o Tobie za każdym razem jak jestem w szpitalu Bo, że w górach i nad morzem to oczywiste!
Określenie pięter w "moim" szpitalu to skrótu literowe. I mój oddział ma skrót w windzie BA. Jako, że szpital to moloch i bez windy ani rusz to jakoś musiałam zapamiętać to moje piętro Pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi do głowy to BetkA z forum I tak co miesiąc po godz. 7 myslę o Tobie
Buziaki kochana i trzymam kciuki za jutrzejszy dzień!
Młoda pewnie będzie wniebowzięta jak będzie mogła uścisnąć mamę.
Moją buziulkę możesz zobaczyć na żywo Kiedy się spotykamy i gdzie??? Oczywiście zapraszam do mnie na spektakl trawiasty...U mnie już więcej luzu to dopasuję się do Was!