To prawda Zbysiu, nawet wykopanie, to problem, jak w gąszczu innych korzeni.
Jakby co, zrobię jak Ty, nie daję rady z ich plennością i wielkością.
Oj Zebrinusa żal, ale pozbiera się; swoje dzieliłam i jakoś wracają do formy, i dzielone i nowe
doniczkowo
liliowo
teraz tu robota, z zabieraniem Elat
strasznie są zarośnięte rodkami
ścieżki nie da się już powiększyć
Z własnych berberysow za trzmielina posadziłem obwódkę. Myślę, że będą ładnie kontrastowały. Nie wiem czy dobrze widać, ale w rzeczywistości ładnie wyglądają. Dosadzę resztę w najbliższym czasie, ale aktualnie tak leje, że nie da rady.
Aniu
Mam pytanie konkretnie o tę różę. Szukam jakiejś róży, która komponowałaby się z żurawką marmalade i natknęłam się na to zdjęcie Czy uważasz, że pasowałaby? Jaka jest wysoka? I czy jesteś z niej zadowolona? Jak długo kwitnie?
Witaj Agnieszko, czym ty karmisz te zawciągi że tak ci intensywnie kwitną, ja swoje ub jesieni odświeżyłam, robiąc z nich obwódkę na żwirkowej rabacie i liczyłam na szał kwitnienia a one pojedynczymi kwiatkami zakwitły u mnie
Widoki z twojego ogrodu po prostu cudne, z dużą przyjemnością zawsze tu zaglądam
Staw ... wiele by pisać.... na poczatku byłam przeciwna kopaniu. Dzisiaj jestem nim zachwycona, mimo niskiego poziomu wody. A życie w nim kwitnie. A to dopiero początek....
Dziękuję Ewuś za literackie piękne słowa o ogrodzie, ach te niespełnione marzenia, niech nam się spełniają, tak jak Twoja piękna Rhapsody in Blue cała w kwiatach
Ja doczekałam się wreszcie na skrzynki do mojego mordoru, w końcu pomału warzywnik będzie się realizował, a marzenia będą jeszcze realniejsze
Przyjechały moje nowe meble ogrodowe
Też mam taką, 1 sztukę już zaczęła rosnąć po wsadzeniu.
Ta jest też ekstra. Będzie bosko z kopytnikiem.
Mi też kilka razy się zdarzyło dostać rośliny bez doniczek, ale zazwyczaj bryły korzeniowe były zafoliowane. Folia chroni od utraty wilgoci, tak sobie tłumaczyłam... Ale żeby w gazety owijać?
Przetrzebienia koron drzew współczuję. U mnie po każdej burzy jest masakra z wierzbami... Z każdy kolejnym wietrznym dniem/burzą wyzbywam się skrupułów, żeby je wyciąć do cna. Po ostatniej sobocie nawet mam już pomierzone obwody, żeby złożyć wniosek o wycinkę.
Czekałam, czekałam kiedy odpiszesz na mojego posta i się doczekałam kotka się nie spodziewałam śliczny jest - wyganiaj łobuza niech nie robi krzywdy domownikowi. Dużo Zdrówka Kochana Ci życzę i Moc Buziaków Ślę