Haniu samopoczucie takie że z trudem wracam do cywilizacji
wczesne godziny pobudki bo ptaki świergolą gdy słońce jeszcze śpi
mimo to ,to jest życie te zapachy ta swoboda,poznawanie natury i nauka zrozumieć ją
Uwielbiam ją
a to moje pomidory ,co z tego że mają kwiaty jak wiekszość z nich już jest kaput
Aniu, zakładanie ogrodu w trakcie budowy nie zawsze jest możliwe. Przy niewielkiej działce kompletnie odpada z powodu konieczności zostawienia miejsca na skład materiałów i manewrowanie pojazdów. Miałam ten komfort, że na głowie nie wisiały mi małe dzieci. Minusem było to, że taki wybór wykluczył pomoc maszyn rolniczych i wszystkie prace trzeba było wykonać ręcznie. Do dojrzałości to mojemu ogródkowi sporo brakuje, ale cieszy mnie, że nie jest już niemowlęciem w powijakach
Dla Ciebie dzisiejsze różyczki. Pachną przepięknie.
Gdy patrzę na tegoroczne przyrosty na serbach i na to, jak tej wiosny niebywale ruszyły, na ich urodę, to myślę sobie, że moja początkowa koncepcja przedogrodowiskowa, z pozoru chaotyczna wcale nie była taka zła.
Na podjeździe po lewj stronie, wzdłuż płotów miał powstać zagajnik, miał zasłaniać widok na naszą posesję z sąsiednich domków. Mam obawy, że obecny układ świerków i drzew tak do końca nie spełni oczekiwań.
Beatko ja tez bardzo dziękuje za cudowne spotkanie, chwile spędzone z Wami są bezcenne ogród w realu jest boski, za te widoki dala bym się zastrzelić Pozdrawiam Was kochani serdecznie
Gosiek, u mnie nie ma cienistych rabat
Sadząc tawułki Arendsa na południowej rabacie uruchomiłam myślenie perspektywiczne Tam są posadzone wyższe drzewa, które dopiero teraz troszkę zaczyna być widać. Ta rabata będziecienista, a one spokojnie czekają na cień. Kwitną nawet bujnie. W tym roku jedną podzieliłam, bo kocimiętka ją przygniotła. Podzielone części umieściłam na zachodniej podokiennej.
Rosną naprzeciw tarasu- na zdjęciu z 2014 wyglądały tak
Violu, witaj po weekendowo. Róża piękna jak ogromny bukiet! Z potrząsaniem pomidorów, to zapomniałam Ciebie poinstruować. Pyłek musi osypać się na słupek ,żeby powstał owoc. W odkrytej przestrzeni robią to owady, W szklarni nie zawsze takie są, choć otwarte drzwi zostawiam, Na wszelki wypadek potrząsam sznurkami lub gałązkami, żeby ułatwić zapylanie.
Jak samopoczucie po działeczce? Lecę do Ciebie zobaczyć.
Dzisiaj rano zastałem prawdziwą pszczelą ucztę na mojej dzikiej róży.
Uczucie zapierające dech w piersiach, tyle mówi się o malejącej populacji pszczół a tutaj taki pszczeli gwar.
Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=HKXuQmry0Og