Dziewczyny, żeby mój wpis nabrał charakteru ogrodowego to melduję, że u mnie zima już od dwóch miesięcy, praktycznie non stop.
Ogrodowo już trochę wymiękam, ale jeszcze kolejne dwa miesiące mus wytrzymać.
Zadowolona jest za to Sfochowana, która śnieg uwielbia:
Uwielbienie śniegu u Sfochowanej absolutnie nie ma jednak przełożenia na jej zaleganie pod kominkiem
Jeszcze jest jedna opcja. Te podmurówki czasami łączą ze słupkiem takimi ceownikami metalowymi.
Gdyby w rogach dać słupki, albo kupić jakieś głębsze ceowniki, które by się dało ze sobą skręcić, to nie naruszałoby się betonu.
Ja jeszcze miałabymm obawy, że jakby tam w te wywiercone dziury gdzieś wlazła woda, czy przez zimę nie mogłaby szkód narobić.
Nam zostały takie od płotu - podmurówka betonowa. Długa na 250 cm, wysoka na 20 cm. Z jednej strony prawie gładka, a druga strona z taką ramką. Jak je kupowaliśmy to były w rożnych kolorach i wzorach.
Dokładnie te dwa sposoby zaczęliśmy rozważać. Te betonowe w sieciówkach najtaniej kosztują za jeden ok. 14,80 zł - 20kilka. Natomiast transport już swoje dokłada do „imprezy”. Potrzebne by były te o kształcie H i L. Minusem jest to, że ścieżki musiałyby być szersze, bo te łączniki wystają mocno poza obręb skrzyni.
To pierwsze połączenie jest estetyczniejsze, węższe. Mamy obawy czy przy wierceniu otworów nie ukruszy/połamie się płyta. Ciekawe ile za sztukę ten metalowy łącznik wyjdzie. Jeszcze go nie szukaliśmy.
Dotarły wczoraj moje koleje zakupy - termometr do szklarni pokazujący najniższą, obecną oraz najwyższą temperaturę.
Musimy z mężem pomyśleć o pompce do deszczówki w mauzerze. Ania jesienią polecała Bosha konkretny model. Może coś innego zarekomendujecie?
Aga jako wszem i wobec wiadomo, nie lubię pstrokatych liści. Chociaż Iza Ursa mnie złamała parokrotnie, derenie mo wcisnęła elegantissima... I Jaśmina aureo. A sama zakochałam się w forsycji koreańskiemu z marmurkowymi liśćmi. Więc nie ma reguły...
Kiedyś przecież się zarzekałam, że traw do ręki nie wezmę... I gucio. Nawet sobie w skrzynkach na balkonie posadziłam ostatnim latem.
Żeby nie było, że u mnie posucha, to chociaż takie kwiatki...
Basiu to chyba średnia cukiernica.
Ma około 13 cm szerokości i 7,5 cm wysokości. Drugą z tej serii mam znacznie mniejszą. Aloes rośnie w cukiernicy co najmniej dwa lata.
Kilka kamyków na spodzie i trochę ziemi. Ciasno, bez dobrego drenażu, a roślinka szaleje.
Wewnątrz dzbanka i mlecznika ucięta plastikowa butelka wypełniona ziemią. Sukulenty rosną sztywne, trzymają się "opakowania".
Polecam takie wykorzystanie starych ceramicznych pojemników.
Muszę się rozejrzeć za wazą beż pokrywki. Myślę, że wiele roślin wyglądałoby w niej świetnie.
Zobacz grubosze w naczyniu z pchlego targu. Też mają swój urok. Rozchodniki w starej żardinierze, a eszewerie (sądzone z listków) w glinianej dużej salaterze/makutrze.
Gosiu! Dziękuję bardzo. Pełna nazwa to Park Etnograficzny Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.
Wybierając się w Bieszczady można wstąpić po drodze. Zapraszam.
Na zachętę kilka fotek. Muszę jeszcze dodać, że oprócz serialu "1670", w naszym skansenie kręcone były też sceny do filmów "Wołyń" i "Kos" (niedługo wejdzie do kin).