Skromna dekoracja jesienna przed wejściem.
Wianek z miłorzębu ładnie zmienił kolor, z żółtego na brudny pomarańcz. Świetnie przetrwał przez ten cały rok. Muszę jeszcze dokupić wstążki jutowe i bawełniane w burej oraz kremowej tonacji.
Na razie musi wystarczyć ulubiona krateczka.
Wreszcie pod koniec sezonu udało mi się kupić mulenbekię. Spróbuję ją przezimować.
Miks kolorowych dyń od Siostruni, fajne są

A poidełko z ptaszkami od Anitki, donice też. Piękne, ponadczasowe prezenty.