Szkoda, bo nie ukrywam, że liczyłam i w tym roku na porcję zdjęć w najlepszym wydaniu w Twoim wykonaniu
Ale nie ma tego złego i wróciłam do zdjęć z ubiegłorocznego spotkania, które są na Twoim blogu.
Rośliny przez ten rok bardzo urosły. Niesamowite jak bardzo.
Narobiłam trochę zdjęć a widziałam, że Ania wstawiała fajną szyszunię. Mnie też udało się taką fajną spotkać a raczej ściągnąć obiektywem
To zamiast dzięcioła, kręcił się blisko oczka ale zanim go wyostrzyłam to odfruwał.
Bogdziu jak Ty to robisz, że ptaszki Ci się w obiektyw pchają?
A teraz mam do Was prośbę ogromną jak stodoła. Mam takie miejsce które zaraz pokażę i nie mam pojęcia co z nim zrobić a zrobić coś trzeba koniecznie... W tym roku zostały stamtąd wywalone hibiskusy bo nie dość że ciągle mi się pokładały na wszystkie strony to jeszcze rozsiewały się jak dzikie co zaraz zobaczycie...
Na ich miejsce poszły hortki NN - które kupowane były jako Great Star ale nimi zdecydowanie nie są - lubię je mocno średnio i nawet nie miałabym problemu z ich wymianą choć oczywiście krzaczka mi trochę szkoda. Wyleci też rodek Goldbullet,bo mi w tym miejscu kaprysi i więcej nie kwitnie niż kwitnie - jakoś nie umiemy się dogadać choć ogólnie jest ładnym krzewem - może ktoś chciałby go ode mnie wziąć?
Musi pozostać - piwonia drzewiasta, i zostanie też azalia - nie wiem jaka ale krzaczor ma już z 15 lat - ładny pokrój - chcę ją przyciąc. Kwitnie na czerwono co jest dość istotne. Była tam jeszcze wierzba hakuro ale padła. Okno które widać to kuchenne okno Teściów.
Wygląda to tak-to wszystko zielone co wygląda jak chwast to siewki hibiskusa... masakra.
Burza u mnie była. ! godzinę polewało jak z cebra, błyski i grzmoty tez były! I wczoraj padało. Tak ,że podlewanie gratisowe i bez wysiłku. Tylko teraz roślinko,m trzeba pomóc, bo je wbiło w ziemię jak nic. Orliki pewnie solidnie przetrzepane. ł
Dobrze, że piwonie jeszcze w pąkach były w piątek.
Jedna horti to Polar Bear - z patyczka od Kindzi (trawy też od Kindzi rosną jak szalone), druga to Vanilka od Danusi (o ile nie pomyliłam nazwy - Danusia????) ale która jest która tego teraz nie wiem... Ten misiek to jedyna hortka która mi się z patyczka ukorzeniła...Natomiast w zeszłym roku przez przypadek przysypałam gałązkę Vanilk od Danusi - i wiosną miałam niespodziankę
Żurawka od Uli sobie ślicznie kwitnie
i dereń od Danusi
i moja hodowla pomidorów mam aże dwa - i mają mieć na krzaczku "jeden owoc" co rozumiem iż oznacza krzak pełen pomidorków a nie jednego pomidora w tle trawki od Uli