Zbyszku, Izabelko, Gobasiu, U mnie też grzeje, jutro idę znów nawadniąć "pola ryżowe"
Basiu, Twoja różyczka chyba się na mnie gniewa, ale już zaczyna chyba dochodzić do siebie. Kwiatków w tym roku się raczej nie spodziewam, niech nabiera mocy. Jak nie zapomnę to zrobię jej fotkę i postraszę, że poskarżę się, na jej opieszałość.
Ale cieszę się, że daje znak życia.
lipa powiązana na nowo i delikatnie przycięta, a to jest już sport ekstremalny bo do 4 metrów trzeba sięgać
tulipanowiec wnerwia mnie zaraz po grujecznikach - od trzech lat nic praktycznie nie przyrasta...
jeszcze kilka takich dni i w każdy a nie co druga napotkana osoba bedzie mnie pytała skąd wróciłam z wakacji
i co by nie było, że się obijam. mur pomalowany. na górze rosnie runianka jeszcze jej nie widac ale ma zadarnić caly pas a na dole maleńkie molinie. musze doikupic jeszcze kore na góre i na dół i połozyć kostkę granitowa jako obrzeże
ta plaża w oddali to plac na pergole i za ni, wgłębnik
i patrząc z drugiej strony
BasiuLT dziękuję w imieniu ogrodu. Nic nadzwyczajnego nie mam, tyle co każdy tutaj. Ale staram się by monotematycznie nie było. Od zejścia śniegów, do zimy, lubię mieć na co popatrzeć. Właśnie zakwitają kolejne Rh
Roseum Elegans- prezent od Bogdzi
I dwa nowe nabytki bez nazwy
pierwszy o ciemnych pąkach i mocno fioletowy
Drugi dopiero pąki rozchylać będzie
Kupiłam je na wyprzedaży po 10 zł, i ponieważ chciałam ciemny fiolet, dostałam. Pan nie oszukał, ale nazwy niestety nie znam, bo przywieszki nie było.
Mój samotny anemon Mount Everest
Nowe nasadzenia rojniki, rozchodniki i skalnica.
Moje tulipany. Dziś wykopałam Negrita Double. Większość cebulek była zapleśniała. Umyłam w wodzie z czosnkiem, bo co mi szkodziło, jedynie się na tym słońcu narobiłam, ale może coś się uratuje.
Upał +27C.
Wczoraj dostałam kilka pomidorów, kilka papryk, rozsada cukinii, dyni, i ogórka. Trzeba było zagospodarować, bo ktoś z dobrego serca mi to wręczył. Mus podlewać, przynajmniej na raty. Dziś borówkę podlewałąm i nowe nasadzenia. No i w szklarni wylałam zapasowe baniaki z wodą, bo cieplejsza niż z węża.