Wczoraj byłam w rododendronowym, widziałam cuda, istnieją one naprawdę, miałam możliwość spotkania tych których już znałam, a także możliwość poznania nowych osób - przemiłych ogrodniczek, również niezrównanych kucharek (to drugie nie jest o Tobie M_M ).
Dziękuję także w swoim wątku gospodarzom za jeden z najpiękniejszych dni w roku:
A Ty tą piwonią chyba chcesz zakazac moje rh? Taką pięknosc wstawiłas akurat jak mi rh chwalą??????
Tylko nie zabierz jej bo oczywiscie zartuję. Piękna jest .
Jak Ci się udało zrobic zdjęcie mojej hortce? Wypisz wymaluj moja z tymi sterczącymi patykami
Przypomniałaś mi, że muszę czymś nawieźć ogrodówki, bo jeszcze nic w tym roku nie dostały. Bukietowe dostają, ale ogrodówki rosną pod płotem w przechowalniku i zapomniałam o nich kompletnie.
Wracam z wielkiego i kolorowego świata rododendronów do mojego malutkiego ogródeczka gdzie życie głównie toczy się przy oczku.
Zakwitły iryski w wodzie.
Zawciągi i chyba penstemon bylinowy
Ptaszki w obiektyw sie nie pchaja ale i nie uciekają , może mnie znaja?Gdzies kiedys czytałam że dzikie zwierzęta nie boja sie starych ludzi, może ich wczesniej obserwuja i wiedza że taki nie ma przyspieszenia by je złapac.
Myślę ze rh miał za mało wody i nie rozwinał płatków, przy kwitnieniu sporo wody potrzebuja , własciwie przez cały rok sporo trzeba je podlewac.No i ta kora, wywal ją.Podziwiam Purple.