No i w końcu zrobiłem foty donic przed domem. Oczywiście zapomniałem o kolejnych trzech z bylinami.
Wejście do domu. Szczerze mówiąc małe te doniczki. Nie ma takiego efektu jak bym chciał.
Po bokach na schodach powtórzone kompozycje z supertunią Paradise
Na środku te same rośliny, tylko zamiast kocanki komarzyca. Obok bratki i limonkowe turzyce.
Na okienkach po jednej supertunii Cool Jazz. Przyciąłem, bo były rozlazłe po wyjęciu z folii. Mało kwiatów
Amber Jubilee - pokrój krzaczasty, obie rosły w donicach, słabo sobie radziła ta jedna, więc została wysadzona pod płot i jest obecnie przycięta nisko.
Ona jest przepiękna, zarówno w pączkach jak i już kwitnąca. Miałam kiedyś ale miała za dużo cienia, więc oddałam. Z nostalgią patrzę na twoją. Masz wspaniały, kształtny krzaczek.
Przypomniałaś mi że mi już hugonis kwitnie od dwóch tygodni. Ale nowa, malusia, więc nawet fotki nie zrobiłam Gapa ze mnie.
Bardzo szkoda twojej trzmieliny oskrzydlonej. A przy okazji muszę obejrzeć swoje. Dziewczyny, to ważne ostrzeżenie, nie sądziłam że owady mogą unicestwić krzak. Że zjedzą liście to nie problem, powinny odbić. Ale że one zabijają całą roślinę to niepokojące.
Little Joker - pokrój przewieszający się, zwłaszcza pod ciężarem kwiatów, drobne liście, ja trochę formuje jak mi coś przeszkadza wycinam we wszystkich pęcherznicach pojedyńcze pędy.