Gosiu szkoda nawet bardzo. Tyle lat sobie żyły a tej zimy nie przeżyły. Prawie wiadro śniętych ryb zakopałam w ziemi.
EM mówi majątek mieliśmy w oczku rybki kupował po 50 zł i to najtańsze karliki i karasie.
EM kupił nowe 8 szt. Znowu się rozmnaża. Jak je wpuściliśmy to byly w szoku tak wariowaly.
EM będąc na tych zakupach rybnych sprzedający mu mówił tak jak w tym roku ludziom pomarzly tak dawno nie było mimo różnych zabezpieczeń. Za długo był mróz i lid był gruby.
Moim zdaniem zrobiliśmy błąd, że nie dolaliśmy więcej swiezej wody do oczka co najmniej ok 15 cm byłoby więcej tlenu. Ale to już było i się nie wróci.
Ostra zima narobiła mi dużo szkód np 5 róż pnących musiałam wyciąć prawie do ziemi coś tam wypuszczają ale marnie to wygląda. Niskie róże też marne. Azalie pomarzniete, o rodkach nie wspomnę liście zbrązowiała mimo podlewania. Już ani jednego nie kupię.
Nawet irysy przemrozilo nie mają kwiatów gdzieś pojedyncze.
Azalia ma pąki ale jeszcze nie zakwitła.
Miałam 2 clematisy "wczesny śnieg" też zmarzły.
Jeszcze klemitisy Saranda też ledwo zipią a takie ładne były
3 judaszowce ledwo zipią.
Derenie tak samo ani jeden 3 szt nie kwitł. Jeden w donicy na balkonie zmarzł.
Aj już nie powinnam nic kupować , ale chęci są silniejsze ode mnie.
Szkółka obok mnie ma codziennie dostawy są bardzo piękne rośliny, korci mnie wszystkie się smieja do mnie. Chodzę i głaszcze je.
Tak to prawda trawnik w rzeczywistości jest ładniejszy. Te przezolcenia na focie to prześwity słońca albo jeszcze nawóz nie zadziałał. EM uprawia ja się nie wtrącam. Wiem o co chodzi jak to zrobić, aby dobrze wyglądał, ale lepiej cicho siedzieć aby się nie zbuntował.
Trawnik można okiełznać nie jest tak trudny w utrzymaniu tylko trzeba być konsekwentnym w podlewaniu i koszeniu. Wiosna wertykulacja i nawożenie później koszenie i nawodnienie.
Tak oczko to wielka sprawa. Wszystko się kręci koło oczka. Ptactwo, żaby traktują jako wodopój i łaźnię. Można się przyglądać cały czas jak ptaki na świerkach żerują i robią podchody na którym kamieniu usiąść aby się napić lub gdzie się wykąpać w wodospadzie.
Niedługo będą ważki latać.
Ela piękny spacer po ogrodzie. Zima dokuczyła ale gołym okiem tego u Ciebie nie widać. Nasadzenia różnorodne i na bogato.
Moje roóże ucierpiały bardzo i się zbierają . Giardinie został 1 pęd . Kilka rabatowych ledwo zipie . Grujeczniki i judasz odmarzły.
Dziwne że rodki mam w dość dobrej kondycji.
Na pogodę nie ma rady . Rada jest tylko taka żebym już nie sądziła wymagających roślin bonpitem jestem sfrustrowana i czekam w stresie czy będą żyć po zimie.
Szkółkę mam 2 km i też chodzę i oglądam co by tu jeszcze. Dobrze że nie mam zbyt dużo czasu to nie pójdę z torbami. Nigdy nie wyszłam bez zakupów.
Faceci
Mój tylko kosi i podlewa. Ja zasilam i pielę trawnik. Ale u mnie na piasku. Teraz dosypywałam ziemi i robiłam dosiewki. Niby wszystko robimy tak jak i wy ale u nas głównie cień. Trawnik ma może trzy godziny słońca. I tony igieł i szyszek. To raczej nie pomaga.
Ja co prawda nie mam oczka, tylko sporą misę z wodą, ale też widzę że całe życie skupia się wokół wody.
Jestem na etapie zakładania cienistych rabat, a tam gdzie więcej słońca rośliny puszczone samopas i np. Brunery wielkolistne, liliowce, chabry górskie i niższe i średnie trawy robią co chcą. Jak będę porządkować to dam znać.
Ostatnio wysłałam znajomym paczki z irysami pumila i trzykrotkami 2 paczki po 15 kg. Niby nie brzmi groźnie, ale to były same bulwy z liśćmi bez ziemi Ogród zarasta mimo suszy.
Elu, czytam o stracie rybek. Szkoda ich. U nas była grzałka/styropianowy krążek i taki brzęczek napowietrzający. Padła tylko 1 rybka.
Jeśli chodzi o azalie to u nas też pomarzły niektórym pąki. Ale kilka kwitnie. Rododendronom to śnieg połamał gałęzie. Jedno drzewo całkiem wycięliśmy bo padło, a kalina sztywnolistna została mocno skrócona, pomarzły jej gałęzie.
U Ciebie trawnik piękny.