Renatko ależ oczywiście, że problemy innych działają pocieszająco. I są równie ważne. Wiem jak jest. Taki ogrodniczy los
U nas wiosną jest również bardzo wysoki poziom wód. Widać to po poziomie wody w studni. Ale potem w sezonie robi się pustynia..
Chyba wolę mój piasek niż glinę..
Ja bym tam wsadziła ze dwie rozplenice i ewentualnie rozchodniki, ale te wyższe nie niziutkie. Rojniki i malutkie rozchodniki są urocze, ale jak dla mnie to one są za małe i prawie ich potem nie widać. Mnie szkoda byłoby miejsca na taka drobnicę. Trawy super wyglądałyby z tymi kamieniami, a w tle masz jeszcze lawendę. Już wyobrażam sobie lawendowe poletko przebłyskujące przez falujące trawki.
Och ta Twoja piwniczka
Pszczółka jak się dzieli już duże trawy, a trzeba na łopacie poskakać, to się je po prostu łamie i ... te dzielone miały już ponad 20 cm zielonego,. Widać je w stosunku do murka, te w oddali. Po podziale niestety się z lekka sfatygowały Ale wbijasz łopatę, trzymam się płota i skaczę po niej.. to jedyna metoda by odkopać kawałek..
Dziękuje Beatko za słowa otuchy Obecnie walczę z drugą stroną, ale lekko nie jest. Duże chwaściory i pełno kamieni. Widły ledwo dają radę...
Mogę pokazać... a proszę...to będzie moja leśna (lub cienista jak kto woli) strefa. Zaraz lilaki będą kwitły