Szkoda malucha, ale czasem nic nie poradzisz. Jak jedzenie znika to przyfiluj kto go wcina żeby szczurów nie dokarmiać, u nas znowu w wolierze zaczęło znikać szybciej niż zwykle dzisiaj znalazłam dziurę w deskach wygryzioną, od razu trutkę założyłam, dziurę zaślepiłam. Takiego gościa w wolierze mi nie trzeba, a już tym bardziej nie będę go karmić
Te główne pędy przycięłam w okolicach 2 m. Nie mam tam miejsca na kulkowanie czy też podwiązywanie dłuższych łodyg. Są teraz mniej więcej na wysokości balustrady tarasu. W sezonie i tak będą sporo wyższe.