Bardzo lubię wszelakie roslinki ze strefy oczka wodnego, teraz mamy czas kaczeńca i różnych pierwiosnków dzisiaj dosadziłam świeżo kupionego pełnika i codziennie sprawdzam co nowego zakwita...
Dzisiaj po pracy znowu, tadam...
Druga kratka jest i zaczęta obwódka po drugiej stronie przedogródka przy rabacie z The Fairy
No i moja pissardi z B., chyba ma się dobrze
Lawenda ma piękne zielone przyrosty
Jaśminowiec ma pączki, będzie kwitł, w tle liatra zeszłoroczna z biedronki
Liliowce w tym roku też mi zakwitną
No i Queeny
No i jeszcze graby.. Chyba są teraz najpiękniejsze, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Jest to na razie niziutki żywopłocik, ale tak gęsty,
że wygląda jak jakiś wał, rzuconych na kupę zielonych liści
A jeszcze mam w pamięci, jak wsadzałam pojedyncze gałązki,
a sąsiadka się mnie pytała czy sadzę maliny...
A u mnie dziś "akcji-placyk" c.d. eM. mi super wszystko przygotował, skopał, wyrównał, nawiózł ziemi i posadziliśmy anabelki z obu stron. Ciąg dalszy nastąpi Pewnie jakieś trawy lub hosty z podziału tych co mam. Wszystkie cenne rady mile widziane
Tak czy inaczej zanudzę Was fotkami, bo zakochana jestem w moim placyku brzozowym na zabój
Przez ostatni tydzień mój ogródek został pod opieką Córki, a ja podziwiałam roślinność na jednej z greckich wysp. Poniżej kilka migawek z tutejszych ogrodów i skwerów.
Pierwsza rzecz, która mnie zachwyciła to feria barw. Wszystko jest takie intensywne, że aż chwilami nienaturalne. Kwitnące pnącza, u nas takich nie ma, więc pewnie przystosowane do gorącego klimatu.