ja czasu niemam niestety nawet do sklepu podjechać ;/ taki jeden z minusów życia na wsi ;/
mi dłuugi weekend minął raczej budowlano ale tak jak pisałem wcześniej fajnie mieć Ciocię co tez lubi ogrody.. warzywnikiem na który nie mieliśmy czasu postanowiła sie zająć i "wydzierżawić"
wschodzące słońce fajnie podświetla rabaty...z moich ML widzę że chyba 3 przeżyły..
FC dalej nic nie dają oznak życia...
i jedyny miskant co u mnie chce rosnąć...
przyrosty z 3 maja...dzisiaj to juz chyba ze 3 razy większe...lubię ten zielony kolor
