O to to, dokładnie tak jak napisałaś Ula szkoda, że nie wpadłam na to w ubiegłym roku, no ale będę próbować od wiosny znowu zacznę zbierać no i myślę jeszcze o użyźnianiu gleby w tych miejscach, gdzie jeszcze nic się nie dzieje, będę wapnować, siać i przekopywać, no i jak już to zrobię, to przeniosę kompostownik w inne miejsce
Będziemy się wspierać w czekaniu na kompost Pozdrawiam!
Witaj Danusiu! bardzo się cieszę z tego kompostownika już od jakiegoś czasu się przymierzałam uważnie studiowałam artykuły i wątek na ten temat trochę już zaczyna się zbierać zielonych odpadków z ogródka, nawet takiego małego jak nasz, więc szkoda tego nie wykorzystać co ja piszę! to grzech nawet ) właśnie muszę przy okazji kupić ten środek - już zanotowany w notesie te gałązki widoczne w lewej komorze to tylko na dno, dla lepszej cyrkulacji gałęzi raczej nie będę tam pakować, bo raz, że kompostownik mały, a dwa, że jak się dowiedziałam długo się rozkładają
Ciekawe co mi z tego wyjdzie
Pozdrawiam!
Relacji z moich rabatek nie będzie, bo nic ciekawego się nie dzieje, tylko ptaki lub inna fauna rozgrzebuje mi korę i podkopuje korzenie trzeba poczekać do wiosny...
Ale jest news mój M. zrobił mi.... uwaga .... kompostownik jest to wprawdzie lokalizacja tymczasowa, ale najważniejsze że coś w tym kierunku powstało
te szczeliny już nie są takie duże ja na zdjęciu, ten kompostownik składa się jak klocki i po przestawieniu go na docelowe miejsce podociskałam, bo też mi się wydawało że są za duże
Mój mąż będzie zadowolony, jak dam mu na wiosnę taki wzór Pięknie!
A tak w ogóle, coraz piękniej się u Ciebie robi, jesiennie i oszroniono również.
Pozdrawiam cieplutko
Jeżeli mogę się wtrącić...
Też zrobiliśmy taki błąd...za duże przerwy między deskami w kompostowniku. Teraz się wysypuje i kombinujemy, żeby jakąś siatkę plastikową o małych oczkach tam wsadzić, od wewnątrz ją przymocować. I zrobimy to na wiosnę, jak będziemy przerzucać kompost z jednej komory do drugiej.
Mam kompostownik w jednym miejscu już 8 lat... Od jakichś 5 z niego korzystam... Teraz widzę, że gdybym lała w niego wodę, to pewnie byłby szybciej... Sypię do niego popiół z grilla, resztki jedzenia, ale naturalnego nawozu nie daję... Jak uda mi się go zdobyć, to od razu daję go na grządki warzywne i przekopuję ziemię, tylko marchewki wtedy nie mogę siać, bo jej to szkodzi...
Dorotko świeżego nawozu nie powinno się dawac pod rośliny , powinien byc przekompostowany najmniej przez trzy miesiące, bo może Ci spalic rośliny.
Tak, tak, Bogdziu... Szybko pisałam i nie dopisałam... Na jesieni go daję, przez zimę jest w ziemi i nim coś robię, to jest już przekompostowany... Pod rośliny nigdy nie dawałam świeżego...
A zapytam,czy wapnujecie kompost 1kg wapna niegaszonego/proszek w ogrodniczych/ na 1 m sześć.Spulchnia, odkaża,odkwasza i zatrzymuje procesy gnilne.
Czasem wapnuję ale nie za dużo bo u mnie same kwasolubne rośliny więc tylko w celu odkażenia.
Witaj Aga
Miałam kiedyś wiele modrzewi w ogrodzie ale to straszne "śmieciuszki" i zostały usuniete.....Jednak podobnie jak Ty lubię je i teraz rosną trzy szczepione na pniu.Są sliczne wiosną aż do jesieni
Zauważyłam że masz żywopłot z tuji - nie tniesz go?
Super kompostownik - praktyczne rozwiązanie dla trawy
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
tuj jeszcze nie podcinałam, rosną u nas dwa sezony jak je kupiliśmy miały ok. 70 cm wysokości i były sadzone co 110 cm, w tym roku już się stykają bokami, chciałabym żeby jeszcze troszkę podrosły teraz mają ok 150 -170 cm.
Witaj Aga
Miałam kiedyś wiele modrzewi w ogrodzie ale to straszne "śmieciuszki" i zostały usuniete.....Jednak podobnie jak Ty lubię je i teraz rosną trzy szczepione na pniu.Są sliczne wiosną aż do jesieni
Zauważyłam że masz żywopłot z tuji - nie tniesz go?
Super kompostownik - praktyczne rozwiązanie dla trawy
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
Mam kompostownik w jednym miejscu już 8 lat... Od jakichś 5 z niego korzystam... Teraz widzę, że gdybym lała w niego wodę, to pewnie byłby szybciej... Sypię do niego popiół z grilla, resztki jedzenia, ale naturalnego nawozu nie daję... Jak uda mi się go zdobyć, to od razu daję go na grządki warzywne i przekopuję ziemię, tylko marchewki wtedy nie mogę siać, bo jej to szkodzi...
Dorotko świeżego nawozu nie powinno się dawac pod rośliny , powinien byc przekompostowany najmniej przez trzy miesiące, bo może Ci spalic rośliny.
Tak, tak, Bogdziu... Szybko pisałam i nie dopisałam... Na jesieni go daję, przez zimę jest w ziemi i nim coś robię, to jest już przekompostowany... Pod rośliny nigdy nie dawałam świeżego...
A zapytam,czy wapnujecie kompost 1kg wapna niegaszonego/proszek w ogrodniczych/ na 1 m sześć.Spulchnia, odkaża,odkwasza i zatrzymuje procesy gnilne.
Mam kompostownik w jednym miejscu już 8 lat... Od jakichś 5 z niego korzystam... Teraz widzę, że gdybym lała w niego wodę, to pewnie byłby szybciej... Sypię do niego popiół z grilla, resztki jedzenia, ale naturalnego nawozu nie daję... Jak uda mi się go zdobyć, to od razu daję go na grządki warzywne i przekopuję ziemię, tylko marchewki wtedy nie mogę siać, bo jej to szkodzi...
Dorotko świeżego nawozu nie powinno się dawac pod rośliny , powinien byc przekompostowany najmniej przez trzy miesiące, bo może Ci spalic rośliny.
Tak, tak, Bogdziu... Szybko pisałam i nie dopisałam... Na jesieni go daję, przez zimę jest w ziemi i nim coś robię, to jest już przekompostowany... Pod rośliny nigdy nie dawałam świeżego...
Mam kompostownik w jednym miejscu już 8 lat... Od jakichś 5 z niego korzystam... Teraz widzę, że gdybym lała w niego wodę, to pewnie byłby szybciej... Sypię do niego popiół z grilla, resztki jedzenia, ale naturalnego nawozu nie daję... Jak uda mi się go zdobyć, to od razu daję go na grządki warzywne i przekopuję ziemię, tylko marchewki wtedy nie mogę siać, bo jej to szkodzi...
Dorotko świeżego nawozu nie powinno się dawac pod rośliny , powinien byc przekompostowany najmniej przez trzy miesiące, bo może Ci spalic rośliny.
Mam kompostownik w jednym miejscu już 8 lat... Od jakichś 5 z niego korzystam... Teraz widzę, że gdybym lała w niego wodę, to pewnie byłby szybciej... Sypię do niego popiół z grilla, resztki jedzenia, ale naturalnego nawozu nie daję... Jak uda mi się go zdobyć, to od razu daję go na grządki warzywne i przekopuję ziemię, tylko marchewki wtedy nie mogę siać, bo jej to szkodzi...
Tym razem mój M się postarał - kompostownik mi zrobił z palet
Ale taki termo, a może nawet dwa, to sobie sprawię kiedyś?
Karola - też taki chciałam, bo palet po budowie zostało trochę, ale u eMa czas na wagę złota. Więc lepiej niech z dzieciakami w piłkę pogra a kompostownik - drugorzędna sprawa. I tak do tej pory to miałam kupkę kompostową usypaną