dzisiaj złożyłam te kompostowniki i wyglądają całkiem dobrze, kupiłam dwa żeby do drugiego przerzucać,
mam nadzieję że przetrwają są o tyle wygodne (tak mi się wydaję), że nie są wysokie i jest łatwy dostęp
Nie wiadomo jak to drewno wytrzyma w towarzystwie gnijacych roślin, musisz je jeszcze chyba lepiej zakonserwowac. Mnie M zrobił kompostownik z płyt betonowych takich z jakich płoty sie robi to nie muszę sie martwic o jego wytrzymałośc, a przednią ściankę ustawiamy z betonków pozostałych po budowie to łatwo jest wybierac z niego ziemię bo betonki odstawiamy na bok i jest super dostęp.
No nie Aniu dobijasz mnie z tą szklarnią.
Mam takie samo zdanie co Bogdzia i tego będę się trzymała. Końcowych rozmyślań już nie doczytałam bom się zdenerwowała.
to moja propozycja i jej będę się trzymała, bo to jest najmniej uczęszczane miejsce w Twoim ogrodzie, a przecież na parkingu nie siedzisz, a tujki wystarczająco przysłonią ją od wjazdu. Wszyscy potem kierują wzrok w stronę domu i w dalszą część ogrodu tak jak sugerowała Agatka.
Musicie to przemyśleć.
Ela.... jak sie zastanowisz to dojdziesz do wniosku, że to najgorsze miejsce na szklarnię...... przynajmniej dla mnie. Zgadzam się, z przedmówcami, że może być lepsze to miejsce co jest... niż w sadzie, ale nie te...... Gdybym była przekonana w 100% to nawet bym się nie zastanawiała...
Bo:
Mam tam drzewa i nie mogę już ich wyciąć bez zezwolenia, i nie chcę...
Robisz mi warzywniak o połowę mniejszy, a ten co jest to i tak malutki
Odsłaniasz część gospodarczą sąsiadów od której chce się zasłonić.... zamiast zasłonić mam widoczne jeszcze więcej...szklarnia za niska by to zasłonić...
Zostaje się kompostownik w starym miejscu... i co z nim...
W klona solitera wkładasz mi tuje.. on jest ładny jako soliter, a nie mur...
Ja osobiście codziennie a nawet kilka razy dziennie chodzę wokół domu.. i to jest najczęstsza ścieżka spacerowa...
M ma widok z tego okna, bo mam tam biuro.. przyjemniej patrzy się na drzewa i rabatę niż na szklarnię ..
No i kocham te moje tu rabatki..bo mam tu duuuuuuużo cebulek......
Fajnie pokazałaś swój ogród w całej okazałości. Dla mnie jest on doskonały, aż nie mogę uwierzyć że ma rok. A że dokonujesz zmian to normalne i poza tym się nie znudzi Tobie ogród
Ciekawa jestem tej pęcherznicy przy ogrodzeniu...z niecierpliwością.....daj mi cynk jak będziesz cięła albo zrób foty na pamiątkę przed i po (koniecznie). Pęcherznica jest zjawiskowa, ale widziałam ją w wielu odsłonach i za każdym razem inną.....dlatego jestem ciekawa u Ciebie....u siebie mam dylematy co dać pod ogrodzenie w jednym miejscu i zbieram różne przemyślenia
Ula, właściwie to ogród w listopadzie obchodzi 2 lecie, bo w XI 2010 została rozplantowana ziemia i posadziłam pierwsze bukszpany - obwodki pod wiśniami i wiśnie umbracoćtam i magnolię
Ale licząc od wiosny to już ma 1,5 roku
W przyszłym roku ogród będzie najładniejszy a potem będzie wymagał odmładzania i zmian
Pęcherznicę już cięlam ale bez ladu i składu tylko najdłuższe badyle, bo w ciągu 1 sezonu urosły na 1 m długości. Wiosną przytnę je juź bardziej systemowo i zrobię fotki.
Mam żywopłot z grabów, cisów (przy gabionach) , pęcherznicy , laurowiśni i chyba tez żywopłotem mogę nazwać szpaler z 9 budlei zatem zaglądaj będziesz wybierać
Nie mam z tuj ale zamierzam posadzić aby osłonić kompostownik, zamierzam je ciąć na murek o grubości 15-20 cm
Po wycięciu kan odsłoniłam buczka, który się zaczął wybarwiać (to brązeowe maleństwo na tle pissardi). Niech sie cieszy chwilowym spokojem bo wiosną czeka go eksmisja. Na jego miejsce pójdzie tricolor zza ściany wodnej a ten mały buczek zasłoni pompę ciepła.... Już dzisiaj znalazłam dla niego miejsce
Mam jeszcze jeden fragment ogrodu do całkowitej przebudowy. Muszę zorbić warzywniak, kompostownik i wysłonić pompę ciepła. Ale tego miejsca nie pokażę. Dopiero po wiosennej metamorfozie
Czesane miskanty przy murku. Wiosną bedą poprzetykane różą apisrin, bo ją trochę w nieładzie kompozycyjnym posadziłam.... Będzie miskant, róża, miskant, róża. Róża oczywiście przed miskantem.
A to romantyczne wyjście z piękne alejki z klonami i rh.... wprost na warzywnik, kompostownik i szklarnię.... i to mnie denerwuje najbardziej...
Alejka fajna....
I zakończenie Kompostonik na wprost, warzywnik z ciasnym przejściem na pół metra pomiędzy wrzosowiskiem ,a płotkiem warzywniaka.... Jak pułapka bez wyjścia...
Tak jak przypuszczałam - cynie, dalie, żeniszki ścięte mrozem. Dalie wykopane i oznaczone, będą czekały do wiosny, a jednoroczne wzbogaciły kompostownik.
Czereśniowe listki opatuliły bylinki na rabacie pod nią
Hej hej!
Dawno mnie nie było, delegacje, praca i ogólnie urwanie głowy.
W ubiegły weekend pojechaliśmy z dziećmi do Powsina, spędziliśmy cudowny dzień zwieńczony paskudnymi kiełbaskami z grilla a w ogródku pojawiła się wyczekiwana drewutnia z miejscem na kompostownik:
Ledwo u Ciebie byłam i już tyle stron do nadrobienia. Dziękuję za rady rododendronowe
To zdjęcie po drodze odnalazłam w przecudnej jesiennej scenerii. Z tyłu masz zwykły żywopłot czy cisowy?
Tam jest żywopłot z thui , taki podwójny tzn dwa rzędy thui, a w środku jest kompostownik i miejsce gospodarcze np na piasek, ziemię w workach.Thuje są dośc mocno cięte żeby nie były zbyt wysokie.
Bardzo pomysłowy sposób na przesłonięcie kącika gospodarczego.
Nie potrafię umiejscowić tego miejsca w ogrodzie.
Stojąc na tarasie jest to po prawej stronie na samym końcu ogrodu, za brzozami. Pozdrawiam Dzidko.
Ledwo u Ciebie byłam i już tyle stron do nadrobienia. Dziękuję za rady rododendronowe
To zdjęcie po drodze odnalazłam w przecudnej jesiennej scenerii. Z tyłu masz zwykły żywopłot czy cisowy?
Tam jest żywopłot z thui , taki podwójny tzn dwa rzędy thui, a w środku jest kompostownik i miejsce gospodarcze np na piasek, ziemię w workach.Thuje są dośc mocno cięte żeby nie były zbyt wysokie.
Bardzo pomysłowy sposób na przesłonięcie kącika gospodarczego.
Nie potrafię umiejscowić tego miejsca w ogrodzie.
Ledwo u Ciebie byłam i już tyle stron do nadrobienia. Dziękuję za rady rododendronowe
To zdjęcie po drodze odnalazłam w przecudnej jesiennej scenerii. Z tyłu masz zwykły żywopłot czy cisowy?
Tam jest żywopłot z thui , taki podwójny tzn dwa rzędy thui, a w środku jest kompostownik i miejsce gospodarcze np na piasek, ziemię w workach.Thuje są dośc mocno cięte żeby nie były zbyt wysokie.
Witam wszystkich po całodziennej pracy w ogrodzie, wsadziłam dzisiaj samych donic z tulipanami 60 a w donicy średnio po 7 cebulek albo i więcej do tego narcyzy czosnki, puszkinie i śnieżniki Przyszły też róże z Floribundy i irysy żyłkowane i cebulice od Królika, są ładne nie wysuszone
Zdjęcia zrobione po obiedzie
fajne ujęcia, cięzko ptaki sfotografować, mi się nie udaje, karmnik mam za daleko od okna, jak tylko zaczynam się skradać z aparatem, to od razu mnie wyczują i wszystkie odlatują
nie wiem czemu, ale u mnie sikorki nagle zaczęły preferować kompostownik? lepszy obiad?
Marek , bardzo fajny kompostownik...bez ograniczeń...
ja robię podobnie, wrzucam też to, co zbywa w ogrodzie + resztki organiczne ( roślinne) z kuchni , mam jednak to ograniczone deskami - taki dwukomorowy kompostownik ... kompost powstaje naprawde szybko...
dzisiaj właśnie przycięłam kosaćce i wrzuciłam ich liście do jednej komory oraz posypywałam częściowo gotowym kompostem z drugiej...widać widły wbite w jedną część, to było moje narzędzie...
przy kompostowniku rosną różne rośliny...tu widać mozgę trzcinowatą i miętę ( wyłącznie dla zapachu ) oraz kilka liści rosnących też tu i właśnie przyciętych irysów
tu z innej strony...przed labradorem widać len, który po ścięciu już utworzył nowe rozetki
Tytoń ozdabia kompostownik
bardzo lubię te okrywowe są takie wdzięczne i długo kwitną, bo do mrozów
aster divaricatus ma kwiatki i fajne "kotki", a i listki mu się ciekawie przebarwiają
trzykrotka
Magnolia sama nie wiem jak Ci się odwdzięczę za okazaną pomoc. Wszystkie twoje rady notuję w zeszycie, wieczorami buszuję po stronach. Do złotokapu nie jestem przywiązana , Ty się lepiej na tym znasz. Zobaczyłam jak kwitł, nie zastanawiając się jak wygląda po przekwitnięciu.
Narazie na ogrodzie nic nie robię. Wykorzystuję pogodę na pomalowanie domku. Jest on dla mnie tak samo ważny jak ogród. A swoją drogą to chciałabym, żeby była już wiosna , żebym mogła sadzić, żurawki i te wszystkie piękne trawy
W końcu udało mi się kupić farbę w takim kolorze jakim chciałam Palisamder. Może na zdjęciach nie wygląda to zbyt efektownie ale, ten kolor bardzo mi się podoba. Więc od wczoraj walczę z pędzlami
I jeszcze jedno zdjęcie
I tu pytanie do fachowców. Czy w miejscu słoneczników mogłabym posadzić wisterie?
Magnolia wcześniejsi właściciele mieli krzaki borówki. Jak tylko kupiłam od nich działkę, przesadziłam za jabłonie a przed płotem. Szczerze nie pomyślałam o tym, żeby zmienić im aż tak dużo ziemi. Zanim załączę zdjęcia które mam muszę się wytłumaczyć. Podglądam ogrody, spodobały mi się lustra. No nie mogę sobie pozwolić na takie wielkie, a koniecznie chciałam zasłonić kompostownik. Wiem, wiem wygląda to nieciekawie. Może kiedyś.
A wracając do domku. Wcześniej były tam takie okna
Okna kupiłam po 20 zł. Bardzo mi zależało, żeby jedno wychodziło na taras. Stanęłam wprost na głowie i wychodzi na taras
Boazerię też kładziemy sami, więc jeśli oglądają to fachowcy, to proszę o wyrozumiałość.
Mówię wam jeszcze trochę i będzie tam pięknie. I tego będę się trzymała. A na koniec róża z ogrodu.
Tak Sebek - już nie zamierzam kosić . jest połowa października . zawsze tak kończę sezon. kompostownik wypchany rzeczywiście po brzegi . teraz w listopadzie będzie pan przesypywał go do góry nogami . i jeszcze posypię wapnem. dla odgrzybienia . no i byle do wiosny .
mam jeszcze kupę sprzątania . dopiero 3 rabaty sprzątnięte a to połowa .
Hej Ula! Poszukam jutro w necie o co chodzi z tymi różami w chłodni
Co do bukszpanowego paska za domem od północy to bardziej w żurawki i hakone do mnie przemawiają niż berberysy Hakone nie mam, musiałabym kupić - kilka sadzonek mam z przodu pod brzoskwinią i to tyle. Tam -w pasku z bukszpanami za domem - jest 50 cm miejsca, więc tyle roślin się nie zmieści, raczej coś okrywowego i może rzeczywiście jakaś trawa która w cieniu nie cierpi zbytnio...
Ela - czekam na te róże z alle (mam nadzieję przyjdą równie ładne co do Mamy), no i w sobotę od razu też kupię. A potem wielkie sadzenie (pewnie znów w niedzielę... . Tak to jest, w sobotę też mnóstwo załatwiania (wzięliśmy się za remont tego starego domu), umawiania fachowców itp... i niedziela zostaje na ogródek...
Dzisiaj trochę powalczyłam, przed chwilą przyszłyśmy dopiero z Młodą do domu. Gabi ostatni pewnie raz molestowała trampolinę (która służy jej nie tylko do skakania, ale też jako plac zabaw - do siedzenia w środku i zabawy lalkami, jedzenia...). Ja zrobiłam kanciki z tyłu - wzdłuż rabaty z Wredei, żurawkowej i kwaśnej z borówkami. Pasek z cisami odchwaściłam, tam już kancików nie zdążyłam... ścięłam za to rudbekie sprzed domu, plus mozgę. Od razu się jaśniej zrobiło, nasadzenia bardziej czytelne i jakieś miejsce... no i z kancikami wczorajszymi lepiej wygląda Zrobię fotki jutro
No i wiaderko chwastów z warzywnika wyrzuciłam Kompostownik z górką... trzeba go będzie jutro ubić trochę