Witam wszystkich forumowiczów,
Od zeszłego lata bardzo martwi mnie stan moich tui. Szpaler z 62 sztuk, wysokie 160-180 cm. Wydają się bardzo delikatne, nie formują się jak należy, gałęzie niektórych z nich pokładają się pod wpływem deszczu.
W ubiegłym roku kilka roślin podsychało od dołu. Pryskałem je (i kilka sąsiednich na fytoftyrozę). Podejrzewałem również zbyt dużą suszę lub przenawożenie, ale nie jestem w stanie samodzielnie postawić diagnozy, dlatego prośba o radę jak mogę pomóc roślinom.
Tydzień temu podałem nawóz "100 dni", ale efektów póki co nie widać (pewnie za zimno). Wczoraj podlałem ziemię wokół krzaków Rosahumusem.