Pokaże mój topiar zrobiony z jakiegoś płożącego iglaka, którego już miałam się pozbyć bo wyglądał nieładnie i szybko się rozrastał. Zaryzykowałam i dwa lata temu ścięłam, jest jeszcze do poprawek, ale już coś widać
Wokół tarasu mam skonstruowaną donicę z podkładów kolejowych. Chcę tam posadzić róże okrywowe, miniaturowe, ciemnoróżowe, lawendę i stipę. Może uda się w tym roku.
Ogród cuuuuudny! Już od dawna podczytywałam Twój wątek wciąż wzdychając do tych cudnych nasadzeń! Piesio (sunia?) śliczny i przesłodki Pryznam, że dość długo wzbaniałam się przed kupnem psa, ale wreszcie uległam Jesteśmy na etapie szukania - niestety to co zobaczyłam w tzw. pseudohodowlach woła o pomstę do nieba . Jeżeli mogę spytać Tośka nie ma problemu z zaciekami pod oczami?
pięknie rośnie przechowywałaś kłącza czy całą sadzonkę w doniczce?
ja swoje kłącza trzymałam w chłodnym miejscu, potem coś na początku marca wsadziłam do doniczki i co się okazało? zgniły w doniczkach ale wcale nie miały mokro, nie wiem co się z nimi zrobiło
Jej, jak elegancko
U siebie wolę kolor, u innych podziwiam biel. Do tego słoneczko cudnie świeciło
Wiosna cieszy
Czy te tulipany są posadzone w runiance?
Przed oknem w kuchni mam rabatkę wiosenną. Wszelkie cebulowe w mixie. Pierwsze kwiaty wiosną cieszą bardzo. W tyle lawenda. Duży minus, że po przekwitnięciu nie ma tu już nic. Jesienią zakwitają ziemowity.
"Teraz masz jedynie mozliwosc regeneracji poprzez podsiew lub założenie od nowa " - rozumiem ze to dotyczy części przed domem bo juz jestem przerażona Mazan straszysz mnie a musisz wiedzieć ze kocham swoj ogród i wszelkie choroby traktuje mega poważnie . Wiec co zrobiłam złe ? Bo tak jak pisałam po wertykulacji aeracji i wyczesaniu rozsyłałam nawóz siewnikiem i dokładnie podlałam. Czytam twój tekst ze zrozumieniem ( tak mi sie przynajmniej wydaje albo ze względu na późno porę nie kumam a moze bardziej ogarnia mnie strach co schrzaniłam !!!! Filc został przeze mnie zebrany z trawy przed wysypaniem odzywki ;( dla porównania zdjecia po wertykulacji z marca