Zakupy wypasione, ale żurawki wypłucz z ziemi, aby sprawdzić czy nie ma opuchlaków, jednak to od nich głównie cholery się rozprzestrzeniają; ja jak swoje przesadzałam, każda płukałam, te co mam, są w dobrej kondycji.
U mnie ma raczej nadmiar wszystkiego, ale nie wiem czego jest to obiaw. Może Mariusz coś wymyśli, zajmuje się tymi stworami od lat. Jak pisałem wcześniej w zeszłym roku też tak miała i nic złego się nie działo. Drugi pąk jest ok.
Idę z planem w ogród, a kończy się chaotycznie i tak latam, z doskoku, to tu, to tam, więc idealnie nie jest, ale przy tylu roślinach, bylinach, cięciu, kantach, innej pracy, nie będzie, bo ogród duży, to jednak 2500m, a obrabiamy na razie sami.
Te nowości wyśrubowane, trzeba czekać, zaraz obniżą. Ale jak ci się podobała, to może warto??
tu mam do plewienia miliony firletek, jeżówek, łubinów i czort wie czego.
Plan przewidywał obwódkę z trzmieliny a w środku cudo na kiju i róże.
Róże stanowią już przyrodę nieożywioną, a cudo na kiju chyba też jest żywym trupem, bo kupiłam je w biedronce i okazało się że w tej firmie chyba próbują zaoszczędzić na doniczkach, bo tuja miała okropnie ucięte korzenie, więc nie wiem czy żyje.
U mnie całą zimę tak wyglądał, tam gruba ściółka i wilgoci dużo, aż sieją się takie grzyby
Może las też chroni, tzn mój mały lasek, jest jakby cieplej i zaciszniej, mojej zasługi jakoś nie widzę
my tak jakoś usadowieni, że wkoło otoczeni domami, murem i roślinami, w tym dużo drzew.
tu od drugiej strony
i pnąca hortensja cała w pąkach
szybciej, jak rok temu