Tak, ostrokrzew też bardzo kłujący, też tego nie lubię, dlatego właśnie kilka lat temu radykalnie obcięłam, w skrytości chciałam go unicestwić, a właściwie je, bo rosną tam 3szt.
Niestety pozbierały się i odrosły.
Teraz się nawet cieszę, bo rosną naprzeciw okna jadalnego, więc siedząc przy stole mam ładny widok, uporządkowany
Tnę ręcznymi nożycami do żywopłotów, górna część w kopułki, od dołu wycinam sekatorem gałązki, listki bo nie chcę mieć kul, tylko właśnie kopułki Lubię patrzeć na te zielone gałązki od dolnej strony bez listków Taka dziwna jestem
Zbieranie liści i gałązek po cięciu to koszmar najlepiej jakby pod nimi nic nie rosło, nawet kory nie wysypywać to wtedy łatwo wszystko zagrabić, ale u mnie jest kora, obok już są byliny, więc muszę wybierać z nich te kolce Okropność
Dzisiejsze standardy chomicze są mniej więcej takie:
* klatka/terrarium/wybieg ma mieć rozmiar minimum: ok. 100 × 50 cm powierzchni dna (im większa, tym lepiej). Dlaczego? Bo chomik w naturze pokonuje kilka kilometrów dziennie, a większa przestrzeń = mniej stresu i stereotypii.
* podłoże: 20–30 cm ściółki (minimum), chomiki muszą kopać i budować tunele — to ich podstawowa potrzeba, nie dodatek.
* wyposażenie obowiązkowe:
* kołowrotek: min. 28 cm (syryjski), 20–22 cm (karłowate), gładkie dno wewnątrz
* kilka kryjówek + wielokomorowy domek
* piaskownica z piaskiem do kąpieli = pielęgnacja futra i redukcja stresu
* elementy do eksploracji: korki, tunele, korzenie, mostki
* rozsypywanie jedzenia zamiast miski = naturalne zachowania poszukiwawcze
Jak to mam w swoim standardzie - zrobiłam mocny research zanim kupiliśmy chomika. W dzieciństwie ani ja ani mąż nie mieliśmy, jedynie widzieliśmy u jakiejś koleżanki lub kolegi. Sporo musiałam się douczyć o karmieniu, gadżetach, zachowaniach, rozpoznawaniu chorób itp.
Na ten moment wybieg wygląda tak:
Ma piwniczkę dwukomorową, domek z kartonu dwupokojowy z tarasem na dachu i schodkami. Kołowrotek 28 cm, dwie kryjówki, basenik z piaskiem, trochę kłosów i zasuszonych kwiatów, gałązki z czarnej porzeczki do gryzienia kory. Małymi krokami będziemy dodawać więcej elementów takich jak tunele w wydrążonych gałęziach, mech, kolejne ściółki i suszone zboża/kwiaty itp. Muszę też dokupić drugi basen do tego co mamy z piaskiem, by mógł się "kąpać" w różnych ściółkach.
https://www.youtube.com/watch?v=JFep1JycdVA&t=11s tutaj fajny filmik o sprzątaniu klatki chomika z polskimi napisami. Sprzątanie co kilka dni lub częściej było praktykowane dawno temu przy założeniu cienkiej warstwy ściółki i małej klatki. Tak samo jak macierzyństwo się zmienia na przestrzeni kolejnych pokoleń to i świadomość właścicieli chomików także.
W tym filmiku omawiane jest badanie z lat 90-tych, które pokazało coś dość zaskakującego: zbyt częste lub „gruntowne” sprzątanie klatki może być dla chomika stresujące. Chomik buduje poczucie bezpieczeństwa głównie przez zapachy. Gniazdo, ściółka i magazyny jedzenia to jego „mapa świata”. Gdy podczas sprzątania usuwamy całe stare podłoże, myjemy klatkę na błysk, zabieramy zapasy i gniazdo, zwierzak traci kontrolę nad swoim terytorium. Efekt - może pojawić się: nerwowe czyszczenie futra, kompulsywne bieganie, przenoszenie jedzenia w kółko, „paniczne” odbudowywanie gniazda. Dlatego lepiej sprzątać częściowo, zostawiać trochę starej ściółki i zapachów oraz nie ruszać gniazda, jeśli nie ma takiej konieczności.
Kiedy w tym badaniu wysprzątano klatkę do zera to liczba uderzeń serca na minutę wzrastała do 150, a uspokojenie chomikowi zajmowało aż 50 minut.
Chomiczek zazwyczaj wybiera sobie kilka ulubionych miejsc jako toalety i te miejsca się czyści oraz wymienia ściółkę, która się zbryliła lub zmieniła kolor/ma zapach. Niektóre chomiki same lub wytrenowane potrafią za swoją toaletę wybrać jakiś pojemnik. U nas zauważyłam, że korzysta z basenu z piaskiem do oddawania moczu, a jedną z piwniczek do drugiej potrzeby. Jeśli nie jest taki czysty i zorganizowany to dzieli się cały wybieg na 4-6 sekcji i co kilka tygodni wymienia tylko tą część ściółki z jednej z nich by ograniczyć stres zostawiając resztę.
Uwielbiam światełka cały rok a teraz najbardziej .Pięknie Aniu ja dziś kawałeczek przy domu ustroiłam a jutro reszta .Dziś było poszukiwanie lampek bo przy tym remoncie elewacji schowały się i odnalezione także akcja zaplanowana .
Cudowne te pierniczki i nie dziwię się ,że znikają
Ogród z racji lokalizacji w ścisłym centrum miasta, zapożycza widoki Na bazylikę Św. Antoniego
w starej części.
I na Abbazia di Santa Giustina w nowej.
Ta nowa część, nowe szklarnie i całe zaplecze edukacyjne budzi podziw. Dni Nauki zgromadziły dużo zwiedzających, rodzin z dziećmi, korzystają z nowoczesnych technologii, jak też ze starych, sprawdzonych pogadanek z pokazem
Przy czterech bramach wejściowych do starej części umieszczono kolekcje sukulentów w doniczkach, starannie ustawionych i, jakżeby inaczej, równie starannie opisanych. Znalazłam wśród nich wielu swoich ulubieńców
Dla mnie to najciekawsza część ogrodu, mogłabym godzinami dreptać, spisywać nazwy, szukać informacji. Solennie obiecuję sobie, że wrócę na te rabatki wiosną, może już najbliższą?
Zapewne ogród szczególnie starannie przygotował się na Dni Nauki, szczęśliwie odwiedziłam go w tym czasie