Łopata i miarka w ruch. Wczoraj na spotkaniu ogródkowym złapałam wenę i dziś ona nadal była. Zabrałam się za dalszą część rabaty z amanogawami. Pociągnęłam dalej rozchodniki - kolejne 3 sztuki siedzą już w miejscach docelowych.
Wymagany ostry szpadel do takich prac.
Ta malutka trawka na końcu rozchodników to proso rózgowate
Nosferatu.
Zastanawiam się co dalej tam dać za prosem. W pobliżu kolejnej amanogawy mam hakonkę i dwa ciemierniki kwitnące na różowo. Na szybko dałam tam 3 kamyczki i jedno drewienko. Myślę czy na miejscu drewienka dać hortkę. A może macie inny pomysł? A jak hortka to jaka bylina w trzech sztukach tam gdzie kamyczki? A może 2/3 hortki bez bylin? Dwa mini kamyczki przy prosie to coś w jego nóżki (floksik kwitnący wiosną? kocimiętka niska?).
Proszę o porady.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam
Pomidorowy Zawrót Głowy.