z mojej rozsady mam 65 szt sadzonek pora
dokupilam 25 z rozsady i zobaczcie jaka roznica w kolorze,widać ze kupne to pedzone heh,te na ziemi to moje wychodowane a w pojemniczku kupne
ale juz mi krasnalki nie powiedzą ze mało pory jest hi hi
Witam serdecznie wszystkich bamboludków. Jestem na etapie planowania ogrodu. Potrzebuję się osłonić od sąsiadów i chcę uniknąć sadzania thui Cały ogród ma być nowoczesny i minimalistyczny (zobaczymy, czy mi się to uda)
I właśnie koleżanka naprowadziła mnie na bambusy Stanowisko jest bardzo słoneczne. Doradzicie mi jakąś odmianę, które nie wyrośnie wyżej niż 3 metry, mrozoodporną, która takie bardzo silne słońce wytrzyma bez uszczerbku na wyglądzie. Teren jest też baaaaardzo wietrzny. Załączam też zdjęcie fragmentu, który bym chciała bambusem obsadzić. Byłyby to trzy odcinki ogrodzenia, licząc od pierwszego słupka widocznego od lewej strony. Pomożecie?
wrocilam wczesniej o 13 krasnale odebrac ze szkoly,alez pieknie dziś było normalnie cud-miód,deszcz swoje zrobił
Zobaczywszy trawke świezo posianą cieszyłam się jak dziecko
szarpane tulipki jeszcze nie pokazały na co je stać
za to tu w prawie w pełnej odsłonie
Uprzejmie proszę o identyfikację tego chwasta, który opanowuje moj roczny trawnik. Korzeń ma długi i biały. Jeszcze mi się nie udało całego dziada wyciągnąć Te spore liście od razu widać w trawniku. To jakaś babka?
Dzięki Justyś
Wiesz, że powiększyłam stan magnolii do 12 i będzie 13?..oszalałam
A na żywo ładniej, naprawdę, tu wycinki, a tak całość widać
W maju odpalamy sezon?
O, jaki miły i niespodziewany gość
dołem jeszcze pąki nierozwiniete
no...cudna i ten zapach...godzinę wczoraj niuchałam, dziś leje, buro
a tu mam mahoniowo...też pachnie wkoło, wręcz odurza
szafirków mam zatrzęsienie, wszędzie
wynik stałych rewolucji
gdzieś przy przenosinach cebulki przenosiłam
Ok część2. I tak po wyjściu fachowców z środka domu, oraz panów od kostki, (pozostała jeszcze elewacja) postanowiliśmy rozpocząć prace nad naszym trawnikiem, zamówiliśmy ziemię, pan który przywoził ciężarówką ziemię był na tyle mało wprawionym kierowcą co się później okazało, gdyż kręcąc w miejscu kołami zniszczył nam podjazd, pan był bardzo zdziwiony gdy zapytaliśmy o ubezpieczenie, zaproponował że nam poprawi i ułoży od nowa, po wielu bojach udało się naprawić z ubezpieczenia ale to już nie to samo wrrr.
Już nam się nie podobał jego wjazd w bramę, ale daliśmy szansę.
Wiele żurawek musiałam wyrzucić, przemarzła trzmielina na pniu, akebia (chyba zastąpię ją milinem albo winobluszczem). Poza tym cieszę się zę przesadziłam te trzy szmaragdy. Dłużej by nie dały chyba rady, takie biedne. Mam już obeliski, czekają na malowanie, będzie inny łuk (bo ten badziew zgnił)chyba na trzy łuki. No i czekam na buka