To teraz zapodam wam fotki z dzisiejszego dnia , ale od tyłu czyli od tego co było na końcu a była burza i to okropna z ulewą , na szczęście bez gradu bo chyba musiałabym majówkę odwołać
no top na końcu była tęcza i to podwójna
ta kępa drzew to dawny cmentarz cholerny
taki był powrót do domu
a wcześniej
powalone ostróżki na szczęście nie na tyle duże , żeby połamało, ale leżą
Iza, melduję, że jeżówki się wysiały w ilości masakrycznej.. muszę niestety tam trochę uporządkować na rabacie, ale nawet kopiąc nie jestem w stanie wszystkich siewek zniszczyć.. niestety jeszcze mają 3 mm.
Dziś wreszcie podziałałam w ogrodzie.. .. i gdzie stanęłam tam jest coś pilnego do zrobienia .. rzucałam się jak wesz .. ale trochę zrobione, oczywiście deszcz (ulewa) i burza wygoniło z ogrodu... przelało mnie na wylot, ale musiałam posadzić to co wykopane.
Skosiłam cały trawnik, na drugi raz muszę włączyć Endomondo i sprawdzić ile kilometrów nabiję.. bo na ok to 10 km na pewno robię.
Mąż wieczorem jeszcze mi zdążył zdjąć darń pod poszerzone rabaty... tzn część gdzie będą piwonie (więcej się nie dało bo zlewa).
Wycięłam od cholery krzaków z berberysa i ognika.. bo nie dało się już przejść za choinki by zdeponować darń z poszerzanych rabat..
Zrobiłam ok 60m kantów, pielenie tu i tam.. gdzie gorzej
Przesadziłam 4 wielkie ciemierniki, za ładne by tkwić w krzakach (jeszcze 4 się zostały do przeprowadzki.
Przesadziłam 4 rozplenice, i na nowej rabacie idzie kanalizacja.. posadziłam, ale czy będą rosły nad rurą to nie wiem.. Jak będą grymasić to posadzę seslerie..
Posadziłam jednego miskanta i 2 prymulki...
I od 12 do 20 czas zleciał raz dwa..
I piękna chmura burzowa.. i wycinarka do darni na nowej rabacie Będą piwonie koło grujecznika
Targi, chyba największe w regionie, tłumy ludzi i mnóstwo stoisk. Wybór niby duży, ale nie da się ze sobą zabrać wszystkiego, więc większość szkółek ma większy wybór stacjonarnie niż na takich targach. Szukałam świdośliwy, zdarzało się, że musiałam tłumaczyć sprzedawcy co to
Ale udało się jedną pokraczną znaleźć
Poza tym różne "trawy", trzcinnik, tatarak, rozplenica Rubrum
I bukszpany z odkrytym korzeniem, szkoda, że nie kupiłam więcej
Wszystko, poza Rubrum, już posadzone, boję się ją sadzić, bo jeszcze mają być przymrozki.
Po trzyletniej cichej obecności na forum postanowiłam i ja założyć swój wątek. Czytam wnikliwie i oglądam zdjęcia z Waszych wspaniałych ogrodów i zastanawiam się kiedy u mnie wreszcie będzie tak, jak u Was i jak bym to sobie "uwidziała". Kłopot w tym, że ciągle coś przesadzam i zmieniam. Ot, taki oto wpływ Ogrodowiska A jak już się tak napracuję, to lubię posiedzieć na tytułowej huśtawce. Mogę tak przesiedzieć całe lato. Tutaj właśnie (foto z 2015)
Mam sporo pytań. Zakładając ten wątek mam nadzieję, że pomożecie mi na nie odpowiedzieć.
Witam serdecznie. Mieszkam w malowniczo zwanej gminie Gnojnik w województwie małopolskim. Planujemy zagospodarowanie terenu wokól domu. Dom stoi na wzgórzu przez co mamy baaardzo wietrznie. Ziemia w głębszych warstwach jest gliniasta, ale wierzchnią część wymieniliśmy na nieco lepszą. Ukształtowanie terenu zmusza nas do kombinowania. Zadecydowaliśmy zrobić dwa poziomy i jeden wąski "stopień" między nimi
Ścieżka prowadząca do schodków ma być żwirowa z prostokątnymi betonowymi płytami. Takim samym żwirkiem chcę wysypać ten "schodek" pomiędzy poziomami ogrodu. Koleżanka architekt krajobrazu zaproponowała mi kształt nasadzeń tak jak tu na zdjęciu, gdzie rabaty zaznaczone są ciemniejszą zielenią. Planowanie roślin jest w trakcie. Na rzucie z góry wygląda to tak
Plan jest następujący: robimy projekt, a potem realizujemy go w miarę możliwości. Projekt ma mnie uchronić przed pochopnym kupowaniem roślinek, które mi się podobają Zwłaszcza, że chcę uzyskać ogród nowoczesny i w moim przekonaniu minimalistyczny, z mocno ograniczoną liczbą gatunków.
Jeszcze chwilę zejdzie z wylaniem murków i ukształtowaniem terenu wg tych obrazków, a z moim niezdecydowaniem pewnie i z projektem. Ale jedną rzecz chcę zrobić już teraz, a mianowicie już zasadzić rośliny, który mają nas osłonić przed widokiem najbliższych sąsiadów. Taka ściana roślinności potrzebna jest na odcinku 8metrów. Mają one pasować do stylu nowoczesnego/minimalistycznego. Początkowo planowałam tam posadzić ścianę miskantów, ale podobno dość późno wschodzą, więc będą marną osłoną. Następnie natrafiłam przez koleżankę na bloga bambusowego i w bambusach się zakochałam niestety po obliczeniu kosztów obsadzenia zrezygnowałam z nich. Najnowszy pomysł jest taki, że pobliska szkółka ma w ofercie tuje, które posadzę w szpaler, który od razu stworzy gęsty żywopłot, a ja go w odpowiednim momencie uformuję w taki kanciasty prosty żywopłot. Wydaje mi się, że taki żywopłot będzie się zgrywać z wszystkim, co potem wymyślę
Do wyboru mam Żywotnik zachodni Aureospicata o wys. 150cm lub Żywotnik olbrzymi Kórnik o wys. 130cm. Ciągle waham się, który z nich wybrać, ale pewnie zadecyduję dopiero na miejscu