Zdjęć ode mnie na razie nie będzie. Nie ma czego pokazywać. Czuję się sfrustrowana, że tak pusto-brzydko u mnie.
Ale byłam wczoraj na spacerze i pokażę Wam trochę okolicy... a mam las i pola.
W lesie łanami kwitnie zawilec gajowy i żarnopłon, ale zdjęcia z szerszą perspektywy nie oddają ilości kwiecia.
Anuś, muszę Cię pochwalić za inwencję i dbałość o przyszłą azaliową, brzozy odsysają nadmiar wody z pewnością, ja robiłam swoją na szybko, żeby ogród wypełnić, już nie mam siły na usypywanie rabat, teraz mam jak mam, jedni mają lepiej, inni mają zawsze pod górkę, czekam na moje azalie, a efekt muszę sobie znowu zakupić
Kawał pracy, ale do zakończenia wiosennego ogarnienia jeszcze zostało:
- wiosenne przesadzanie kilku roślin
- podział trawy
- plewienie największej rabaty za domem
- szklarenka + warzywnik
- kanciki
- wycinanie chwastów (rozsiały się niemiłosiernie jakieś kłujące rozety, trzeba je wytępić zanim będzie gorzej, bo całego pola przecież nie opryskam na chwasty)
- i róże. Wczoraj tylko dwie odkryłam i przycięłam.
Nie jestem przekonana czy to kwestia lekkiej zimy. Rok wcześniej też nie było zimy. Pamiętam, że śnieg tylko przez 2 tyg leżał i wtedy właśnie wszystko pożarły Tej zimy trzymały się po prostu przy lesie nieco dalej.
Teściowie zawsze chętni do pomocy Pierwsze tajniki ogrodnictwa teściowa mi zdradziła Na początku nie rozumiałam, dlaczego jest taka zakręcona na punkcie kompostu Z perspektywy czasu wydaje mi się to strasznie zabawne
Swoich kotów nie mam, ale z sąsiedztwa przychodzą cztery... Srają gorzej niż mój pies, który załatwia się tylko w jednym miejscu, znaczą teren, polują na ptaki. Akurat w bukszpanów nie ruszają (nigdy nie widziałam), ale lubią kocimietkę i targają wszystkie niskie trawy.
Mamy nowego czworonoga. Poprzedni niestety zdechł w styczniu
Wczoraj tuje zostaly ukończone. Otrzepane z suchego do końca, wygrabione, podsypane nawozem i dodana nowa kora. Teraz taki mam widok z okna kuchennego. Trochę lepiej to wygląda choć łyse są trochę. W maju po 15-tym po Zośce chce je dolistnie nawozem zasilić. Myślę, że docelowo chciałbym, aby zasłaniały okna u sąsiadów parterowe czyli tak jeszcze z 20 cm na wysokość. Niestety następne tuje nie są już takie równe. Trudno. Za błędy się płaci. Dziś może po pracy uda mi się chwasty popsikać tylko kartony muszę jakieś duże wykombinować, aby roślinki na rabatach nie zniszczyć.
Coś mi natchnienia brak do robienia zdjęć. Jak wychodzę do ogrodu to się biorę za jakieś prace, a końca tych nie widać. Dziś w ogródku nie pracowałam i miałam chwilę na fotografowanie
Też lubię ciepełko Wiosnę jednak wolę tylko trochę ciepłą, bo jak za ciepła to wiosenne kwiaty szybko przekwitają i mi żal, że się nimi nie nacieszyłam.