Ewa, jakoś do piwoni nie pałam miłością, mam zwykłą, która nie kwitnie i nie wiem, co z nią zrobić. Drzewiaste ponoć są pewniejsze, jeśli chodzi o kwitnięcie. Może kiedyś dorosnę do piwoni ...
Wczoraj sobie porysowałam wersję rabaty przy wejściu, chciałam tam upchnąć derenie Ivory, ale Chyba Sebek mi ją wybił z głowy w tym miejscu.
Mam tam kilka roślin posadzonych, ale wydaje mi się, ze tworzą bałagan, dlatego troszkę poprawię tę rabatę.
Wczoraj planowałam tak:
1 - obwódka z bukszpanu
2 - tuje kulki
3 - berberys cięty w kulkę
4 - kalina sztywnolistna
5 - szpaler hortensji Vanilia Fraize ( 4 sztuki)
6 - żurawki bordowe (na szambie)
7 - runianka (na szambie)
sz - szambo, strefa martwa
to wszystko już jest, dosadzić mogłabym:
ML, R - to miskant Gracilimus, albo rozplenica Hameln ...
dereń - to dereń Ivory hallo
8 - cyprysik groszkowy aurera nana
9 - rozchodnik różowy zwykły
Albo może tak - wersja na dziś:
Ewelina, klon mój jest mały i czerwony A tak poważnie to Artopurpurea
Jana, czasu mi brakuje i nie kupiłam Hakuro. Do wakacji nie zapowiada się dobrze
Łucjo, dziękuję bardzo
Kamila, masz rację inne drzewa dużo bardziej długowieczne, ale przecież to jest maleństwo i nie musi żyć 100 lat
Agatko, macham
Elisko, dumna to będę dopiero, jak mi wszystko będzie ładnie rosło i będę miała ładne rabatki i trawnik
Basiu, wiem o targach i co roku jestem, mam teściów na sąsiedniej ulicy Będziesz?
Brakuje mi znowu czasu Chyba tak będzie trochę na wariackich papierach do wakacji. No nic przeżyjemy.
Mam pierwszą w tym roku niezapominajkę
A tata postanowił mi pomóc i zerwał trochę darni przy danicach i the fairy
Sakura - czyli kwiaty wiśni. Trochę się rozczarowałam - były ze cztery na cały ogród i nie rosły w dodatku obok siebie, więc efekt taki sobie. Ale za to jaki one mają zapach..... Mogłabym pod nimi siedzieć cały dzień (pod żadną wiśnią rzecz jasna nie było ławki )
Dziś był dzień poszukiwania sakury w Ogrodzie Japońskim we Wrocku. Brzmi pretensjonalnie? Wiem - ale nie mogę się przyznać, że pojechałam szpiegować czy Madżenka nie wkleja przypadkiem zdjęć z zeszłego roku wpierając wszystkim, że taka u niej piękna wiosna
Wrocławianki piszą i wklejaja prawdę - wiosna u nich jakieś trzy tygodnie szybsza. Widać, że od dołu Polski zaczyna, a do mnie na szarym końcu przychodzi
W czasie gdy moja magnolia jeszcze duma - zakwitnąć, czy mnie do wiatru wystawić - tutaj mamy taki tam widoczek...
O ironio - zwykłe centrum handlowe tyle, ze nazywa się magnolia. Ponad dziesięć krzewów posadzili - ludzie stoją i robią zdjęcia.
Przyznać muszę, ze większe skupisko magnolii (tak obok siebie) to widziałam jedynie w Powsinie pod Warszawą, ale tam nie były takie ładne