W ogrodzie Lorki za zakrętem
09:33, 17 mar 2016
A to efekt moich wczorajszych zmagań. Dobrze ,że było mega ciepło. Pół dnia babrania się w lodowatej wodzie i mordowania opuchlaków. Na szczęście nie było ich zbyt wiele. ( w tamtym roku w tych ciskach po 5 zeta w kazdej doniczce było mnóstwo poczwarek, normalnie plaga.) Tutaj kilka tylko kilknascie sztuk. Sadzonki cisa hillii. wcześniej były hicksii, ale ze względu na Zuzę, która po prostu bierze wszystko do buzi i jest nie do upilnowania, musiałam wymienić na chłopaków bez czerwonych owocków. Kupiłam więcej sadzonek i gęściej posadziłam.. babeczki pojadą do Ewy
jeszcze położę ekoborda i z przodu wysypie żwirek.. moze to mnie zniechęci do przesadzeń i już zostanie jak jest bo ileż można hihihi
jeszcze położę ekoborda i z przodu wysypie żwirek.. moze to mnie zniechęci do przesadzeń i już zostanie jak jest bo ileż można hihihi