Ania bardzo się cieszę, że mąż się zgodził na murki, będzie to wszystko wygladać o niebo lepiej. Nie wyobrażam sobie jak miałabyś wchodzić na skarpę by przyciąć lub opryskać róże... tak będzie wygodniej i o wiele ładniej
troszkę wczoraj podziałałam
było tak
a jest tak
i skarpy uporządkowałam
jeszcze duzo pracy zeby to wygladalo porzadnie ale to już dokończę jak panowie zrobia palisadki takie jak przy schodach. cieszę sie że em zgodził sie na te murki bo ładniej będzie i trochę wypłaszczą się te skarpy.
w tym tygodniu bedę nawozić trawnik bo jest poprostu TRAGICZNY
a przekopując wczoraj tą rabatę z kompostem zauważyłam ze tam pełno gliny jest więc różom powinno być dobrze
Obejrzałam kilka wątków, odpisałam gościom,
teraz trzeba dodać ruchu zasiedziałym kościom!
Bo by jutro móc w ogrodzie kontemplować skłony,
mój stary kręgosłup musi być ćwiczony!
Przy okazji pies na smyczy będzie przy mnie biegł,
Nie na darmo przy mej nodze od godziny legł.