Witajcie, zawsze sobie obiecuję, że weekend powstawiam trochę zdjęć, popiszę u siebie i odwiedzę inne wątki. A tu okazuje się, że to kolejny weekend kiedy nie wiem w co ręce włożyć. I tak dziś postanowiłam, że nadrobię trochę zaległości u siebie i innych

.
U mnie sobota i niedziela były naprawdę udane pod względem ogrodowym. W końcu namówiłam m. na przycięcie leszczyny. Sama mocno przyciachałam hakuro. Zabierałam się jeszcze za winogrona ale sąsiadka powiedziała żebym się wstrzymała jeszcze z miesiąc.